Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
Listopad 2017
P W Ś C P S N
« lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38957
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

zdrowie

przymusowej rady

Czas plynie dalej, chodze do pracy i niepostrzezenie zakradl sie do mnie okropny bol plecow. Dzisiaj wieczorem L. posmarowal mi je Nurofenem i mam nadzieje, ze mi jednak w ktorym momencie przejdzie. :( No i chodze wiecej, zamiast siedziec, a tak naprawde, to przydaloby sie pojsc z tym do specjalisty zamiast narzekac.
W miedzyczasie w pracy kolezanka (Polka) udzielila mi przymusowej rady, ze mam isc do kregarza, ale stanowczo odmowilam. Kto mnie zna, ten wie, ze pomimo zapewnien roznych ludzi, ze komus pomoglo, im pomoglo itd., to ja nie uznaje metod quasi- medycznych, medycyny ludowej, gusel i innych nieracjonalnych pomyslow.
Najbardziej w pamieci mam zawsze sytuacje z odbytego przeze mnie kursu  na instruktora rekreacji ruchowej, kiedy na zajeciach z ortopeda, ktos zapytal ‚Jak czesto nalezy chodzic do kregarza?’, a odpowiedz padla: ‚Tak czesto, jak chce pan ryzykowac calkowity paraliz wszystkich konczyn…’ No wlasnie, ja wierze w nauke.
Przestalam wreszcie zapisywac wszystko, co jem i cale szczescie, bo bylo to naprawde meczace. Rezultaty wieczorku z wykresami itd. w excelu mnie naprawde zaskoczyly. Nie wszystko pokaze, haha, zostawie sobie troszke prywatnosci :), ale wrzucam kilka slajdow.

Czas plynie dalej, chodze do pracy i niepostrzezenie zakradl sie do mnie okropny bol plecow. Dzisiaj wieczorem L. posmarowal mi je Nurofenem i mam nadzieje, ze mi jednak w ktorym momencie przejdzie. :(

No i chodze wiecej, zamiast siedziec, a tak naprawde, to przydaloby sie pojsc z tym do specjalisty zamiast narzekac.

W miedzyczasie w pracy kolezanka (Polka) udzielila mi przymusowej rady, ze mam isc do kregarza, ale stanowczo odmowilam. Kto mnie zna, ten wie, ze pomimo zapewnien roznych ludzi, ze komus pomoglo, im pomoglo itd., to ja nie uznaje metod quasi- medycznych, medycyny ludowej, gusel i innych nieracjonalnych pomyslow.

Najbardziej w pamieci mam zawsze sytuacje z odbytego przeze mnie kursu  na instruktora rekreacji ruchowej, kiedy na zajeciach z ortopeda, ktos zapytal ‚Jak czesto nalezy chodzic do kregarza?’, a odpowiedz padla: ‚Tak czesto, jak chce pan ryzykowac calkowity paraliz wszystkich konczyn…’

No wlasnie, ja tez wierze w nauke.

A z innych wiadomosci: Przestalam wreszcie zapisywac wszystko, co jem i cale szczescie, bo bylo to naprawde meczace. Rezultaty wieczorku z wykresami itd. w excelu mnie naprawde zaskoczyly. Nie wszystko pokaze, haha, zostawie sobie troszke prywatnosci :), ale wrzucam kilka slajdow.

Po pierwsze moje napitki. Pije glownie wode, kawe i zielona herbate. W fioletowym kolku jest popularna tu herbatka z paracetamolem, ktora stosuje sie tu na przeziebienia. Na czarno oczywiscie cola, choc i w tym bablu zawarta jest tez goraca czekolada i inne gowna.

O dziwo ani razu nie wypilam ‚normalnej’ czarnej herbaty, w ogole mnie do niej nie ciagnie, a znam takich, ktorzy sa wrecz uzaleznieni ;) Kola oczywiscie koresponduja z iloscia wypitych plynow, mam oczywiscie tez o wiele dokladniejsze dane, ale takie babelki oddaja to, co maja oddac, czyli proporcje.

Po drugie, top 5, czyli co jem najczesciej. Znow wielkosci obrazkow koresponduja z iloscia zjedzonych porcji.

Domyslalam sie czekolady i jablek, bo rzeczywiscie chyba moglabym zyc tylko tym, ale zaskoczylo mnie, ze jem tyle szpinaku i pomidorow. No i oczywiscie makaron, ciagle gotuje cos wloskiego, to mam za swoje teraz.

O, jak widac ponizej, makaron jest na czele. Troche ryzu, pelnoziarnisty chleb (ten ktory pieke z w domu) i niestety niesmiertelne frytki, ale na szczescie nie w duzych ilosciach.

Swoja droga bylam jakis czas temu w McDonaldzie i moim oczom ukazaly sie wartosci kaloryczne posikow w tym duzym menu, ktore wisi pod sufitem. I okazalo sie, ze twisty fries maja az 520 kalorii! No, od razu mi sie ich odechcialo…

 

A na koniec tak bardziej ogolnie, czyli co zre.

 

No i tyle! Wyciagnelam kilka wnioskow, miedzy innymi, ze skoro wpierdalam tyle czekolady, to chce zadbac o to, zeby byla gorzka z duza iloscia kakao i ze chce jesc wiecej ryb.

Pozdrawiam Was!

wstret do kanapy i do picia wody

I przyszedl wrzesien…
Nie wiem, kiedy to sie stalo, ze minelo lato. Na szczescie tu wlasnie przyszly cieple dni, chociaz te kilka, jednak zawsze milo posiedziec na balkonie w sloncu (byle nie za cieplym, bo nie jestem wielbicielka upalu.)
U mnie sie troszke zdarzylo, i nie pisalam troche ze stresu, troche z rak pelnych roboty, a w ostatnich dniach z powodu stanu zdrowia.
Mysle, ze mam bardzo duzo szczescia: mam niesamowite wsparcie w moim L., ktory jest najlepszy na swiecie i wspanialych przyjaciol. To wiecej, niz pieniadze itd.
W ostatnich dniach moge powiedziec z czystym sumieniem, ze odwiedzilam pieklo. W sobote zaczal mnie bolec zab, taki jakis nieokreslony, niekonkretny bol z lewej strony szczeki. Byla to sobota a bol nie byl jakis specjalnie silny, wiec uznalam, ze spokojnie odczekam do pazdziernika, kiedy to jade do Polski. Kiedys juz poszlam tu w Irlandii do pierwszego lepszego dentysty i dosc zle sie to wszystko skonczylo, bo facet  na widok ilosci napraw, plomb, koron i calego zlomu, jaki mam zrobiony w zebach po prostu sie zgarbil i nie wiedzial w ogole co z tym zrobic. Wyslal mnie wtedy do domu bez zadnego leczenia (ale kase wzial) i ja na ketonalu wtedy odczekalam do lotu do Polski, zeby pojsc do moich polskich dentystow. Wtedy (a bylo to jakies 4 lata temu) obiecalam sobie juz nie testowac wiecej dentystow irlandzkich i zawsze sie leczyc w Polsce. Tak wiec zawsze jak jestem na urlopie, to ide dwa, lub trzy razy, zeby leczyc co sie da.
Tym razem jednak bol zeba w sobote byl coraz gorszy i gorszy, az zwolnilam sie z pracy troszke wczesniej. Noc minela niezle i w niedziele juz bylo troche gorzej, ale do przezycia. Nawet przyjechala do nas znajoma, siedzielismy na balkonie w sloncu i jedlismy frytki ze slodkiego ziemniaka i wypchane papryki, ktore zrobilam. Potem zrobil sie wieczor i juz bolalo mnie pol glowy coraz mocniej i mocniej. Wreszcie L. zawiozl mnie na pogotowie. Trzeba Wam wiedziec, ze w Irlandii (wiem, bo juz to kiedys wlasnie cztery lata temu przerabialam) nie ma takiego luksusu jak stomatolog na pogotowiu, czy pogotowie stomatologiczne, jak w Polsce… Tak wiec na tym pogotowiu przepytano mnie z adresu, zawodu, lekarza rodzinnego i juz nie wiem czego podczas kiedy ja doslownie umieralam z bolu. Na pytanie o zawod po prostu powiedzialam ‚nie wiem’, bo z bolu nie bylam w stanie myslec. Jeszcze tylko wystawiono mi rachunek na 100 euro i juz moglam zobaczyc pielegniarke. Jeszcze dziesiec pytan (na co jestem uczulona, co dzisiaj wzielam, ile waze i jak bym ocenila bol w skali od 1 do 10, odpowiedzialam, ze 11). Dostalam trzy tabletki do polkniecia: kodeine, paracetamol i diklofenak, nastepne trzy do wziecia za szesc godzin i wyslali mnie do domu, caly czas wyjaca z bolu. Tabletki nie sadze, zeby mi w ogole pomogly, chyba, ze w trawieniu szybszym, ale bol jaki byl, taki zostal. Wyslalam L. do lozka, bo mial nastepnego dnia prace, a ja zajelam sie chodzeniem od lodowki do drzwi balkonowych i z powrotem. Mysle, ze przeszlam ten dystans jakies 120 razy, chodzilam tak do trzeciej rano. Nie umiem opisac, ani nawet sobie juz wyobrazic tego bolu, bo byl to bol rozsadzajacy mi czaszke, ktory powodowal, ze calkiem serio rozwazalam walenie glowa w sciane…
Nastepnego dnia o osmej rano zabralam sie z L. jak jechal do pracy i postanowilam koczowac pod drzwiami dentysty az otworza. Dentyste wypatrzylam w internecie, kiedy bol troche zelzal o tej trzeciej rano. Nie zelzal na tyle, zeby spac, wiec reszte nocy przesiedzialam na necie i wlasnie znalazlam tego dentyste, jako najbardziej polecanego w miescie.
Dentysta przyjal mnie od razu, oczywiscie zapytal, ktory zab mnie boli, a ja nie mialam pojecia. Na szczescie ten dentysta nie postanowil mnie z tego powodu wyslac do domu jak ten cztery lata temu, ale za to zrobil rentgena szczeki. Niewiele z tego niestety wyniklo, okazalo sie, ze mam ropien na koncu korzenia szostki, ktora zreszta jest martwa i ma wypelnione kanaly. Tak wiec ten ropien sobie tam rosnie calkowicie odciety od jakiejkolwiek drogi ujscia, przy okazji zzerajac tkanke kostna, ktora tam jest… Obok jest siodemka, ktora ma ogromne wypelnienie i tez wyglada zle, ale niestety nie udalo nam sie okreslic, ktory to zab probowal rozsadzic mi glowe… Dentysta pukal w te zeby i pukal, a one nie reagowaly…
Tak wiec dal mi antybiotyk i powiedzial, ze powinien mi on pomoc. Zmienil mi lek przeciwbolowy na kwas mefenamowy, Ponstan (w Polsce to Mefacit) i zyczyl szczescia i kazal przyjsc znowu, jakby nie pomoglo.
Poszlam do apteki zaraz kupic te leki i tam czekajac na realizacje recepty sie rozplakalam z bolu. No miodzio.
Ale wzielam leki i glupia ja poszlam do pracy. Zrobilam tak, bo nasz ukochany szef nikomu nie wierzy, ze jest chory, uwaza, ze kazdy sobie choroby wymysla. Zwolnienia lekarskiego nie mialam, tak wiec uwazalam, ze musze do pracy pojsc…
Wytrzymalam w pracy moze dwie godziny, costam nawet o dziwo zrobilam. W tym czasie juz odkrylam, ze trzymanie zimnej wody w ustach troche pomaga, wiec ciagle lyczkami pilam wode. W koncu poszlam do szefa, pokazalam dokument z pogotowia i powiedzialam, ze mnie boli i ze musze isc do domu. Oczywiscie od razu bylo jasne, ze mi nie wierzy, bo patrzyl na mnie, jakbym sobie to wszystko wymyslila. Faktycznie ropien w zebie, to nie urwana noga, jest to cos, czego nie widac, a ja w dodatku od ropienia w zebach, ani nawet od rwania osemki nigdy nawet nie spuchlam. Nie chodzi przeciez jednak o to, zeby dramatycznie wygladac, tylko, zeby szef darzyl cie jakims zaufaniem, szczegolnie jesli przez caly rok ani razu nie wziales dnia wolnego na chorowanie i pracowales z przeziebieniem, sraczka i z czymkolwiek jeszcze, bo poczucie obowiazku Cie do tego zmuszalo… No nic, nastepny powod, dla ktorego szukam innej pracy. Wszyscy znajomi mi mowia, ze dostaje w tej pracy za malo pieniedzy i za ciezko w niej pracuje. Wiem, moze to brzmi przesadnie w czasach, kiedy trzeba sie cieszyc z jakiejkolwiek pracy, ale ja nie po to wlozylam moje cale oszczednosci w dwa lata studiow, zeby mi sie to nigdy nie zwrocilo…
No niewazne juz z praca. Poszlam w poniedzialek do domu bedac pewna, ze najgorsze juz za mna, wiec ta noc minie spokojnie, bo  zreszta gorzej byc nie moze. Czy na pewno?
Zaczela sie noc, L. wlaczyl mi ‚Przystanek Alaska’, ktory tak strasznie lubie i wyslalam go spac. To byla chyba najgorsza noc w moim zyciu, bol nie minal ani na chwile, ‚Przystanek..’ lecial w kolko, bo z bolu nie bylam w stanie go wylaczyc, wypilam dwa litry zimnej wody, zanim zaczelam ja wypluwac, bo juz nie moglam pic. Kilka razy prawie, prawie zasnelam majac w ustach lodowata wode, ale zaraz sie obudzilam nia krztuszac. Probowalam nie pic wody, ale bol byl nie do zniesienia. Myslalam o tym, zeby wziac wiecej tego Ponstanu przeciwbolowego, ale zobaczylam w necie, ze dawka smiertelna moze byc nawet tak niska jak dwa i pol grama, a ja biore tabletki polgramowe i odpuscilam sobie eksperymenty z dawkami. Myslalam o tym, zeby wezwac pogotowie, ale przypomnialo mi sie, ze oni mi w niczym nie pomoga, ale za to beda mnie znowu musieli skasowac sto euro. Myslalam tej nocy o wielu rzeczach i naprawde, naprawde bylam w piekle. Troche plakalam, troche krzyczalam, a troche siedzialam bez ruchu. Tej nocy juz nie chodzilam od lodowki do drzwi, bo nie mialam sily. Spedzilam druga z kolei noc na kanapie, bo nie bylo sensu isc do lozka. Teraz mam wstret i do kanapy, i do picia wody.
Nastal wreszcie poranek i podczas wcinania jakiegos jogurtu, na ktory wcale nie mialam ochoty plus blokowal mi ciagly dostep do lodowatej wody, ale musialam cos zjesc, bo lykanie Ponstanu plus antybiotykow na pusty zoladek juz zauwazylam, ze bylo slabym pomyslem, zauwazylam, ze napierdala mnie tym razem juz konkretny zab. I nie jest to szostka z ropieniem, ale ta feralna siodemka. Tak wiec zlapalam za telefon i oznajmilam, ze jade do nich. O pracy juz nawet nie myslalam. Znow przyjeli mnie ekspresowo i bardzo dobrze. Kiedy zasiadlam w fotelu, a dentysta dal mi dwie potezne ampuly znieczulenia przewodowo i nagle poraz pierwszy od 48 godzin nie czulam potwornego bolu, to po prostu zasnelam. On z zalem mnie jednak obudzil, otworzyl ten zab i bez skrupulow wyrwal z tego zeba caly nerw. O boze, co za niesamowita ulga, az sie zaczelam smiac. On powiedzial, ze jak na osobe w mojej sytuacji, to chyba jestem najweselsza pacjentka. Jak sie tu nie smiac, kiedy zrodlo najwiekszego bolu wlasnie opuscilo moj organizm?
Potem jeszcze tam pokleil i porobil co trzeba, oczywiscie skasowal potworne pieniadze i musze isc jeszcze dwa razy kleic dalej, ale mam ochote mu wyslac laurke, bo wydaje mi sie on aniolem. Przy okazji powiedzialam mu, ze szef mi nie wierzyl, tak wiec chyba z samej przekory dal mi zwolnienie nie tylko na ten dzien, ale i na nastepny i dzieki temu wlasnie dzisiaj jestemw domu i Wam to pisze.
Lacznie ten zab bedzie mnie kosztowal okolo 800 euro, wlaczajac leki, pogotowie i dentyste… Nie udalo mi sie doczekac z nim do przyjazdu do Polski w pazdzierniku.
Pol geby mam dalej obolalej troszke, doktor aniol powiedzial, ze cala kosc tam ma prawo byc obolala, ale to juz bez porownania z tym, co bylo wtedy. Dzisiaj w nocy nawet spalam, a dzisiaj rano postanowilam nie wziac juz tabletki przeciwbolowej.
O roznych rzeczach myslalam podczas tego wszystkiego i rozne wyciagnelam wnioski. Miedzy innymi taki, ze naprawde rownowaga miedzy praca a zyciem jest bardzo istotna, bo praca, to nie wszystko. Dzisiaj juz sie lepiej czuje, wiec wykorzystalam rady ostatnio mi udzielone i przerobilam cale moje CV i wyslalam juz w pare miejsc…
A w sobote, zanim bol przejal nade mna kontrole, zrobilam przepyszne ciasto czekoladowe. Mniam, mniam, teraz je jem, bo moge.
Nawet dam Wam przepis.
Cudowne Ciasto Bardzo Ciemno Czekoladowe
Potrzebujesz:
225g gorzkiej czekolady (conajmniej 60% kakao)
125g masla
5 jajek
150g *prawie jedna szklanka cukru
100g *prawie jedna szklanka polenty, albo semoliny (to taka bardzo drobno zmielona maka kukurydziana)
50ml rumu, albo amaretto
cukier puder do dekoracji
Piekarnik wlacz na 180 stopni.
Przygotuj okragla forme, popaprz tluszczem, obsyp maka, wyloz papierem do pieczenia, czy jakakolwiek jest Twoja ulubiona metoda.
Rozpusc czekolade i maslo, niech stygnie.
Jajka rozdziel i zoltka zmiksuj z polowa cukru, az beda geste i gladkie. Ta miksture polacz z czekolada.
W osobnej misce zmiksuj bialka z reszta cukru az masa bedzie sztywna (musisz umyc te lopatki od miksera, alboi zmienic na nowe, bo bialko nie lubi, zeby je zanieczyszczac).
Do czekoladowo – zoltkowej masy wlej rum, lub amaretto, dodaj sztywna mase bialkowa, delikatnie zmieszaj i wlej do formy.
Piecz 40 minut, a potem wyjmij z piekarnika i poczekaj az ciasto lekko opadnie. Kiedy juz to sie stanie, poprusz cukrem pudrem dla ozdoby.
Wcinaj, wcinaj i wcinaj.

I przyszedl wrzesien…

Nie wiem, kiedy to sie stalo, ze minelo lato. Na szczescie tu wlasnie przyszly cieple dni, chociaz te kilka, jednak zawsze milo posiedziec na balkonie w sloncu (byle nie za cieplym, bo nie jestem wielbicielka upalu.) U mnie sie troszke zdarzylo, i nie pisalam troche ze stresu, troche z rak pelnych roboty, a w ostatnich dniach z powodu stanu zdrowia. Mysle, ze mam bardzo duzo szczescia: mam niesamowite wsparcie w moim L., ktory jest najlepszy na swiecie i wspanialych przyjaciol. To wiecej, niz pieniadze i wartosci materialne.

W ostatnich dniach moge powiedziec z czystym sumieniem, ze odwiedzilam pieklo.

W sobote zaczal mnie bolec zab, taki jakis nieokreslony, niekonkretny bol z lewej strony szczeki. Byla to sobota a bol nie byl jakis specjalnie silny, wiec uznalam, ze spokojnie odczekam do pazdziernika, kiedy to jade do Polski. Kiedys juz poszlam tu w Irlandii do pierwszego lepszego dentysty i dosc zle sie to wszystko skonczylo, bo facet  na widok ilosci napraw, plomb, koron i calego zlomu, jaki mam zrobiony w zebach po prostu sie zgarbil i nie wiedzial w ogole co z tym zrobic. Wyslal mnie wtedy do domu bez zadnego leczenia (ale kase wzial) i ja na ketonalu wtedy odczekalam do lotu do Polski, zeby pojsc do moich polskich dentystow.

Wtedy (a bylo to jakies 4 lata temu) obiecalam sobie juz nie testowac wiecej dentystow irlandzkich i zawsze sie leczyc w Polsce. Tak wiec zawsze jak jestem na urlopie, to ide dwa, lub trzy razy, zeby leczyc co sie da.
Tym razem jednak bol zeba w sobote byl coraz gorszy i gorszy, az zwolnilam sie z pracy troszke wczesniej. Noc minela niezle i w niedziele juz bylo troche gorzej, ale do przezycia. Nawet przyjechala do nas znajoma, siedzielismy na balkonie w sloncu i jedlismy frytki ze slodkiego ziemniaka i wypchane papryki, ktore zrobilam. Potem zrobil sie wieczor i juz bolalo mnie pol glowy coraz mocniej i mocniej. Wreszcie zrobilo sie tak zle, ze L. zawiozl mnie na pogotowie.

Trzeba Wam wiedziec, ze w Irlandii (wiem, bo juz to kiedys wlasnie cztery lata temu przerabialam) nie ma takiego luksusu jak stomatolog na pogotowiu, czy pogotowie stomatologiczne, jak w Polsce… Tak wiec na tym pogotowiu przepytano mnie z adresu, zawodu, lekarza rodzinnego i juz nie wiem czego podczas kiedy ja doslownie umieralam z bolu. Na pytanie o zawod po prostu powiedzialam ‚nie wiem’, bo z bolu nie bylam w stanie myslec. Jeszcze tylko wystawiono mi rachunek na 100 euro i juz moglam zobaczyc pielegniarke. Jeszcze dziesiec pytan (na co jestem uczulona, co dzisiaj wzielam, ile waze i jak bym ocenila bol w skali od 1 do 10, odpowiedzialam, ze 11). Dostalam trzy tabletki do polkniecia: kodeine, paracetamol i diklofenak, nastepne trzy do wziecia za szesc godzin i wyslali mnie do domu, caly czas wyjaca z bolu. Tabletki nie sadze, zeby mi w ogole pomogly, chyba, ze w trawieniu szybszym, ale bol jaki byl, taki zostal.

Wyslalam L. do lozka, bo mial nastepnego dnia prace, a ja zajelam sie chodzeniem od lodowki do drzwi balkonowych i z powrotem. Mysle, ze przeszlam ten dystans jakies 120 razy, chodzilam tak do trzeciej rano, bo jedynie to jakos pomagalo mi przezyc ten horror. Nie umiem opisac, ani nawet sobie juz wyobrazic tego bolu, bo byl to bol rozsadzajacy mi czaszke, ktory powodowal, ze calkiem serio rozwazalam walenie glowa w sciane…

Nastepnego dnia o osmej rano zabralam sie z L. jak jechal do pracy i postanowilam koczowac pod drzwiami dentysty az otworza. Dentyste wypatrzylam w internecie, kiedy bol troche zelzal o tej trzeciej rano. Nie zelzal na tyle, zeby spac, wiec reszte nocy przesiedzialam na necie i wlasnie znalazlam tego dentyste, jako najbardziej polecanego w miescie.Dentysta przyjal mnie od razu, oczywiscie zapytal, ktory zab mnie boli, a ja nie mialam pojecia. Na szczescie ten dentysta nie postanowil mnie z tego powodu wyslac do domu jak ten cztery lata temu, ale za to zrobil rentgena szczeki. Niewiele z tego niestety wyniklo, okazalo sie, ze mam ropien na koncu korzenia szostki, ktora zreszta jest martwa i ma wypelnione kanaly. Tak wiec ten ropien sobie tam rosnie calkowicie odciety od jakiejkolwiek drogi ujscia, przy okazji zzerajac tkanke kostna, ktora tam jest… Obok jest siodemka, ktora ma ogromne wypelnienie i tez wyglada zle, ale niestety nie udalo nam sie okreslic, ktory to zab probowal rozsadzic mi glowe… Dentysta pukal w te zeby i pukal, a one nie reagowaly…

Tak wiec dal mi antybiotyk i powiedzial, ze powinien mi on pomoc. Zmienil mi lek przeciwbolowy na kwas mefenamowy, Ponstan (w Polsce to Mefacit) i zyczyl szczescia i kazal przyjsc znowu, jakby nie pomoglo.

Poszlam do apteki zaraz kupic te leki i tam czekajac na realizacje recepty sie rozplakalam z bolu. No miodzio. Ale wzielam leki i glupia ja poszlam do pracy. Zrobilam tak, bo nasz ukochany szef nikomu nie wierzy, ze jest chory, uwaza, ze kazdy sobie choroby wymysla. Zwolnienia lekarskiego nie mialam, tak wiec uwazalam, ze musze do pracy pojsc…Wytrzymalam w pracy moze dwie godziny, costam nawet o dziwo zrobilam. W tym czasie juz odkrylam, ze trzymanie zimnej wody w ustach troche pomaga, wiec ciagle lyczkami pilam wode. W koncu poszlam do szefa, pokazalam dokument z pogotowia i powiedzialam, ze mnie boli i ze musze isc do domu. Oczywiscie od razu bylo jasne, ze mi nie wierzy, bo patrzyl na mnie, jakbym sobie to wszystko wymyslila.

Faktycznie ropien w zebie, to nie urwana noga, jest to cos, czego nie widac, a ja w dodatku od ropienia w zebach, ani nawet od rwania osemki nigdy nawet nie spuchlam. Nie chodzi przeciez jednak o to, zeby dramatycznie wygladac, tylko, zeby szef darzyl cie jakims zaufaniem, szczegolnie jesli przez caly rok ani razu nie wziales dnia wolnego na chorowanie i pracowales z przeziebieniem, sraczka i z czymkolwiek jeszcze, bo poczucie obowiazku Cie do tego zmuszalo… No nic, nastepny powod, dla ktorego szukam innej pracy. Wszyscy znajomi mi mowia, ze dostaje w tej pracy za malo pieniedzy i za ciezko w niej pracuje. Wiem, moze to brzmi przesadnie w czasach, kiedy trzeba sie cieszyc z jakiejkolwiek pracy, ale ja nie po to wlozylam moje cale oszczednosci w dwa lata studiow, zeby mi sie to nigdy nie zwrocilo…No niewazne juz z praca.

Poszlam w poniedzialek do domu bedac pewna, ze najgorsze juz za mna, wiec ta noc minie spokojnie, bo  zreszta gorzej byc nie moze. Czy na pewno?

Zaczela sie noc, L. wlaczyl mi ‚Przystanek Alaska’, ktory tak strasznie lubie i wyslalam go spac. To byla chyba najgorsza noc w moim zyciu, bol nie minal ani na chwile, ‚Przystanek..’ lecial w kolko, bo z bolu nie bylam w stanie go wylaczyc, wypilam dwa litry zimnej wody, zanim zaczelam ja wypluwac, bo juz nie moglam pic. Kilka razy prawie, prawie zasnelam majac w ustach lodowata wode, ale zaraz sie obudzilam nia krztuszac. Probowalam nie pic wody, ale bol byl nie do zniesienia. Myslalam o tym, zeby wziac wiecej tego Ponstanu przeciwbolowego niz lekarz kazal, ale zobaczylam w necie, ze dawka smiertelna moze byc nawet tak niska jak dwa i pol grama, a ja biore tabletki polgramowe i odpuscilam sobie eksperymenty z dawkami. Myslalam o tym, zeby wezwac pogotowie, ale przypomnialo mi sie, ze oni mi w niczym nie pomoga, ale za to beda mnie znowu musieli skasowac sto euro.

Myslalam tej nocy o wielu rzeczach i naprawde, naprawde bylam w piekle. Troche plakalam, troche krzyczalam, a troche siedzialam bez ruchu. Tej nocy juz nie chodzilam od lodowki do drzwi, bo nie mialam sily. Spedzilam druga z kolei noc na kanapie, bo nie bylo sensu isc do lozka. Teraz mam wstret i do kanapy, i do picia wody.

Nastal wreszcie poranek i podczas wcinania jakiegos jogurtu, na ktory wcale nie mialam ochoty plus blokowal mi ciagly dostep do lodowatej wody, ale musialam cos zjesc, bo lykanie Ponstanu plus antybiotykow na pusty zoladek juz zauwazylam, ze bylo slabym pomyslem, zauwazylam, ze napierdala mnie tym razem juz konkretny zab. I nie jest to szostka z ropieniem, ale ta feralna siodemka. Tak wiec zlapalam za telefon i oznajmilam, ze jade do nich. O pracy juz nawet nie myslalam. Znow przyjeli mnie ekspresowo i bardzo dobrze. Kiedy zasiadlam w fotelu, a dentysta dal mi dwie potezne ampuly znieczulenia przewodowo i nagle poraz pierwszy od 48 godzin nie czulam potwornego bolu, to po prostu zasnelam. On z zalem mnie jednak obudzil, otworzyl ten zab i bez skrupulow wyrwal z tego zeba caly nerw. O boze, co za niesamowita ulga, az sie zaczelam smiac przez lzy. On powiedzial, ze jak na osobe w mojej sytuacji, to chyba jestem najweselsza pacjentka. Jak sie tu nie smiac, kiedy zrodlo najwiekszego bolu wlasnie opuscilo moj organizm?

Potem jeszcze tam pokleil i porobil co trzeba, oczywiscie skasowal potworne pieniadze i musze isc jeszcze dwa razy kleic dalej, ale mam ochote mu wyslac laurke, bo wydaje mi sie on aniolem. Przy okazji powiedzialam mu, ze szef mi nie wierzyl, tak wiec chyba z samej przekory dal mi zwolnienie nie tylko na ten dzien, ale i na nastepny i dzieki temu wlasnie dzisiaj jestemw domu i Wam to pisze. Lacznie ten zab bedzie mnie kosztowal okolo 800 euro, wlaczajac leki, pogotowie i dentyste… Nie udalo mi sie doczekac z nim do przyjazdu do Polski w pazdzierniku.Pol geby mam dalej obolalej troszke, doktor aniol powiedzial, ze cala kosc tam ma prawo byc obolala, ale to juz bez porownania z tym, co bylo wtedy.

Dzisiaj w nocy nawet w miare normalnie spalam, a dzisiaj rano postanowilam nie wziac juz tabletki przeciwbolowej.

O roznych rzeczach myslalam podczas tego wszystkiego i rozne wyciagnelam wnioski. Miedzy innymi taki, ze naprawde rownowaga miedzy praca a zyciem jest bardzo istotna, bo praca, to nie wszystko. Dzisiaj juz sie lepiej czuje, wiec wykorzystalam rady ostatnio mi udzielone przez specjalistke od rekrutacji i przerobilam cale moje CV i wyslalam juz w pare miejsc…

A w sobote, zanim bol przejal nade mna kontrole, zrobilam przepyszne ciasto czekoladowe. Mniam, mniam, teraz je jem, bo moge. Nawet dam Wam przepis.

 

Cudowne Ciasto Bardzo Ciemno Czekoladowe
Potrzebujesz:

225g gorzkiej czekolady (conajmniej 60% kakao)

125g masla

5 jajek

150g *prawie jedna szklanka cukru

100g *prawie jedna szklanka polenty, albo semoliny (to taka bardzo drobno zmielona maka kukurydziana)

50ml rumu, albo amaretto

cukier puder do dekoracji

Piekarnik wlacz na 180 stopni.Przygotuj okragla forme, popaprz tluszczem, obsyp maka, wyloz papierem do pieczenia, czy jakakolwiek jest Twoja ulubiona metoda.

Rozpusc czekolade i maslo, niech stygnie.

Jajka rozdziel i zoltka zmiksuj z polowa cukru, az beda geste i gladkie. Ta miksture polacz z czekolada. W osobnej misce zmiksuj bialka z reszta cukru az masa bedzie sztywna (musisz umyc te lopatki od miksera, albo i zmienic na nowe, bo bialko nie lubi, zeby je zanieczyszczac).

Do czekoladowo – zoltkowej masy wlej rum, lub amaretto, dodaj sztywna mase bialkowa, delikatnie zmieszaj i wlej do formy.

Piecz 40 minut, a potem wyjmij z piekarnika i poczekaj az ciasto lekko opadnie.

Kiedy juz to sie stanie, poprusz cukrem pudrem dla ozdoby.
Wcinaj, wcinaj i wcinaj.

 

Poza tym z nowin, to w projekcie denko oliwki, ani mak jeszcze nie wystapily, ale juz sa trzy worki maki!

A takze rosna mi cukinie na balkonie, tak wiec niedlugo bede robila wszystko z cukinia.

 

sklepowe przymierzalnie

Najchetniej napisalabym zaraz jeszcze sto notek, a wszystkie o L. Dalej ‚chodzimy ze soba’, czy nie wiem, jak to sie w naszym wieku w ogole nazywa, ale dalej nie mowimy sobie tego slowa na "k." Jak siedze w domu, to non-stop mysle o nim, usmiecham sie do smsow od niego, caluje telefon, kiedy widze slodkie slowa, ktore mi przesyla i w ogole szal sie dzieje jak za czasow, kiedy mialam lat kilkanascie. Kiedy go widze, to az oddychac czasami nie moge, ale jednak oddycham. Uwazam, ze ma najlepsze na swiecie wszystko, kazda czesc ciala, a do tego najseksowniejsze nogi. Hehe, wiem – oszalalam z tymi nogami. Kiedy do mnie mowi, to mi sie wydaje, ze jest najdowcipniejszy na swiecie i w ogole och, jaki madry… W ‚te klocki’, jestesmy do siebie dopasowani, jak dwa kawalki tych samych puzzli, albo moze z milosci mi odebralo rozum i mi sie tylko tak wydaje. Heh, ale sadzac po usmiechu, jaki mam na twarzy to piszac, to raczej mi sie nie wydaje.
Ale.. Chyba jak sie ma lat 27,a nie 17, to sie troche jednak ma wiecej dystansu. Pomimo wszystkich powyzszych objawow, kiedy mam szczerze powiedziec, czy go kocham, tak serio, na zaboj i w ogole slub, dzieci, kredyt na dom i te sprawy, to musze powiedziec, ze nie. 8 miesiecy juz jestesmy razem, moze musi minac jeszcze z osiem, zanim tak powiem.
A troche w innym temacie, to bylam ostatnio na zakupach ciuchowych, troche dlatego, ze jade do Polski i kupowalam prezenty moim ukochanym osobom. Oczywiscie, kiedy juz sie rozgoscilam miedzy wieszakami, nagle znalazlo sie tysiac ubran ‚ w sam raz dla mnie’. Z calym nareczem powedrowalam do przymierzalni.
Pamietam, kiedy bylam mlodsza, na pewno szczuplejsza niz teraz, to sklepowe przymierzalnie byly po prostu dla mnie salonami tortur. Patrzylam w lustro i widzialam okropny, tlusty ksztalt. Strasznie sie wtedy meczylam. Do innych koszmarow, ktore wtedy przezywalam nalezalo ciagle wciaganie brzucha, nieoddychanie, specjalne takie, a nie inne siadanie itd. 
Jak niesamowicie warto bylo po pierwsze wydac kase na terapie i wlozyc w nia wysilek, a po drugie troche sie zestarzec i inaczej patrzec na takie sprawy.
Tak wiec w tej wlasnie przymierzalni, naciagnelam na siebie koronkowa bluzke, ktora okazala sie byc w ogole nie w tym, co trzeba rozmiarze i opinala mnie, jak nie przymierzajac, sznurek opina baleron. Spojrzalam w lustro i… tak mnie rozsmieszyl ten widok, ze zaczelam tanczyc.
A wczoraj siedzialam na podlodze nago po turecku razem z L., jedlismy kolacje i rozmawialismy o jednym filmie dokumentalnym. Kiedys siedzenie po turecku nie wchodzilo w gre, bo wydawalo mi sie, ze taki widok byl nie do przyjecia… Hehe, jak cudownie miec to za soba i po prostu cieszyc sie, ze sie jest zdrowym i calym i ze mozna to szczescie z kims dzielic. A brzuch? L. go uwielbia. :D

Zmarl Cwetan.

Miala byc notka o Francji, ktorej zreszta slusznie domagala sie Monika, u ktorej bylam, ale nie idzie mi pisanie jej. 
W czwartek, po dwumiesiecznej walce z rakiem zmarl Cwetan…
Dlaczego dobrzy ludzie odchodza? 
Chodze do pracy i gdy codziennie widze naburmuszone bez powodu twarze klientow, to mysle sobie znowu o tym raku, a potem automatycznie o tym jak zmarl moj Tata i zastanawiam sie dlaczego nie umiemy sie po prostu cieszyc tym, co jest?
Czy naprawde tak ciezko jest zobaczyc dobre strony? Za dwa miesiace mozesz nie zyc.
Straszne, ale prawdziwe.
Mysle ciagle o Cwetanie, ale krece sie po kuchni, zeby nie zwariowac.
Z tego wszystkiego zaczelam robic swoje wlasne batoniki sniadaniowe, ktore jem rano. 
Po czesc skladnikow trzeba sie wybrac do tajemniczego miejsca zwanego sklepem ze zdrowa zywnoscia – polecam.
Skladniki:
4 lyzki miodu (najpyszniejszy gryczany, ale kazdy sie nadaje)
2 lyzki masla, margaryny lub oleju slonecznikowego
2 lyzeczki fruktozy (sklep ze zdrowa zywnoscia)  lub w ostatecznosci cukru
szklanka preparowanego ziarna quinoa lub amarantusa, w ostatecznosci ryzu (sklep ze zdrowa zywnoscia)
szklanka owsianki (chodzi o platki z owsa, ale nie te sniadaniowe z cukrem itd, tylko te naturalne, ktore trzeba gotowac przed jedzeniem)
1 jajko
3 lyzki niesolonego masla orzechowego (do kupienia w sklepie ze zdrowa zywnoscia)
3 lyzki nasion slonecznika 
2 lyzki nasion dyni
1 lyzka orzechow wloskich
3 lyzki mieszanki orzechowej drobno posiekanej (do kupienia w dziale z bakaliami i skladnikami do pieczenia ciast)
3 lyzki rodzynek
6 suszonych moreli
inne bakalie, ktore smakowalyby ci na sniadanie
Wlacz piekarnik na 200 stopni.
W garnuszku na wolnym ogniu rozpusc tluszcz, fruktoze, maslo orzechowe i miod. Jesli miod sie scukrzyl mozna sloik na chwile wstawic do goracej wody, albo scukrzony miod wlozyc do garnka najpierw – rozpusci sie od ciepla.
Kiedy juz jest gladka masa, zdejmij z ognia i odstaw na chwile. W misce wymieszaj wszystkie pozostale skladniki oprocz jajka. Mozna tam wrzucic jeszcze wiele innych rzeczy: platki kokosowe, suszone figi, borowki goji i co tylko ci przyjdzie do glowy. 
Wymieszaj jeszcze raz mase w garnuszku, bo pewnie sie rozwarstwila i wlej ja do miski z suchymi skladnikami. Wszystko wymieszaj, potem ostroznie dodaj jajko, kiedy masz pewnosc, ze masa nie jest goraca i wymieszaj wszystko jeszcze raz.
Wyloz na wysmarowana tluszczem lub wylozona papierem do pieczenia blache i piecz 15 minut lub az sie zrobi brazowe. Uwaga, szybko zaczynaja sie palic i czerniec, wiec obserwuj uwaznie.
Potnij na batoniki i zostaw do ostygniecia (pobozne zyczenia, prawdopodobnie bedziesz je zrywac z blachy jeszcze gorace i jesc.)
Przepycha!
Smacznego.
Ciesz sie nimi, kochaj kazdy moment swojego zycia.

jakby ta zmieszac z tamta…

Urodziny przyszly i poszly. Przyszlo duzo gosci, ja napieklam duzo roznego chleba i jedlismy to z miesem z grilla. Ja osobiscie nawpierdalam sie tak, ze ciezko mi bylo mowic, wiec raczej sluchalam co mowili inni. Nastepnym razem dla wlasnej wygody zrobie uczte z rzyganiem miedzy dokladkami, tak jak w starozytnym Rzymie. Nadostawalam tez w pizde smsow i e-maili z zyczeniami za co Wam dziekuje. Nastepnego dnia wybralismy sie na festiwal sredniowieczny, z ktorego zdjecia beda ponizej. Strachliwi i wegetarianie niech nie patrza, albo wlasnie moze niech patrza, to bedzie zadoscuczynienie dla tych, co mowili, ze krewetki w poprzedniej notce byly brzydkie. Chcecie zobaczyc jak jedzonko moze miec hardkorowa twarz, to skrolujemy myszka.
Poza tym blog.pl rozjebal mi bloga swoimi paskami i reklamami porozwalanymi na cala strone. Dodatkowo mieli czelnosc mi wyslac e-mail, w ktorym ochy i achy jak to teraz mam wspanialy pasek w kolorze szarym i ze na nim mozna klikac i sraty taty… Odpowiedzialam, a co:
"Zepsuliscie mi ta jebana belka szablon na blogu + reklama na pol
ekranu. Pierdolenie o tym jakie to piekne i uzyteczne zmiany ma
odwrocic moja uwage od ewidentnego chujostwa? Sorry, ale sie Wam nie
udalo. Od szesciu lat jestem na blog.pl i jak zwykle jest
beznadziejnie. Z prawdziwa niecierpliwoscia od dawna czekam, az
bardziej sensowne portale zaoferuja latwe przeniesienie bloga do nich
wraz z cala zawartoscia, zrobie to wtedy niezwlocznie.
Nie pozdrawiam szanownej ekipy zasranego blog.pl
J."
Sama sie usmialam piszac to, bo przeciez wiadomo, ze nie po to do mnie pisza, zeby czytac moje odpowiedzi, ale po to, zeby dadz zludzenie, ze ich moje zdanie interesuje. Wiem, bo sama pracowalam w podobnej firmie. 
Nie sadze ze ktos to tam u nich przeczytal, lub jesli nie u nich to w outsourced call centre, third party, szopie u Cona itd gdzies indziej moze moj e-mail trafil, bo dostalam automatyczna odpowiedz. I tak duzo… 
Co innego jakbym chciala cos kupic, albo im troche kasy dac, to na pewno odpowiedz by przyszla szybciutko.
Dzisiaj natomiast zrobilam sobie nokaut na wlasne zyczenie. Tak sie napracowalam, ze sie trzese ze zmeczenia, a mam przeciez dzien wolny. Zaczelo sie niewinnie, kiedy poszlam zrobic zakupy na obiad, w koncu cos trzeba jesc. W trakcie przypomnialo mi sie, ze juz od dwoch dni mysle o ciescie kokosowym, no i ze ciekawe, jakby ta make zmieszac z tamta, to jaki chleb wyjdzie. Wtedy sie okazalo tez, ze obiad jakis tam podgrzewany na szybko to mnie nie interesuje, lepiej zrobic cos nowego. Skutki sa takie, ze teraz siedze objedzona wegetarianska lasagne, do ktorej nawrzucalam wedle widzimisie roznych grzybow, cukinii i papryk od cholery. O halo, niebo w gebie, az brwiami robilam tak do gory jak jadlam. W piekarniku studzi sie kokosanka, nie mam sily jej wyjac, ale spoko, bo za godzine bedzie gotowy chleb z roznych mak, ten eksperymentalny. Chwilowo nawet mi sie nie chce schodzic na dol, zeby go wyciagac z maszyny, ale jest szansa, ze mi sie zachce.
Zycie jest dobre, mam 26 lat, jestem zdrowa. Mieszkam z mezczyzna, ktorego kocham, na przeszkodzie nie stoi nam rodzina, religia, choroba, bieda, ani zadne inne ustrojstwo. Staram sie tym cieszyc. Chcialabym dziecko, ale mam na to jeszcze kawal czasu przeciez, poza tym zawsze sie moze zdarzyc, bo przeciez nasza metoda jest ‚uwazanie’. 
Poza tym za 4 tygodnie koniec splacania kredytu za samochod i jade do Polski tez w tym samym czasie – szykuje sie impreza. 
Zdjecia ogladac i cieszyc sie:
Impreza w zamku Barryscourt nastepnego dnia: