Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Steamed bun with tofu foodinNorway foodinDrammen Asianfood
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Steamed bun with tofu. #foodinNorway #foodinDrammen #Asianfood
  • Homemade cheesecake with blueberries on Yum! blueberries cheesecake blueberrycheesecake homemade
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade cheesecake with blueberries on. Yum! #blueberries #cheesecake #blueberrycheesecake #homemade
  • Aaah look at this beauty made for me by myhellip
    7 dni ago by tattoomybroccoli Aaah, look at this beauty made for me by my cutie. #love #homemade #breakfast
  • sushi futomaki
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli #sushi #futomaki
  • Good to eat some greens homemade salad dinner greens yummy
    4 dni ago by tattoomybroccoli Good to eat some greens #homemade #salad #dinner #greens #yummy
  • Taking pictures of this cheesecake because I feel this ishellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Taking pictures of this cheesecake because I feel this is the last time I am making something that beautiful and delicious for others that I can’t even have a tiny piece of. The milk products in it would make me sick for days. :( #cheesecake #blueberrycheesecake #homemadecheesecake #homemade #sweettooth
Styczeń 2018
P W Ś C P S N
« lut    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 39130
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 1038

Archiwa

wiara

W takim razie glowy okrywaja.

Czasami wciaz szlag mnie trafia, kiedy ktos wciska mi jakies swoje katolickie prawdy, albo muzulmanskie. Obie te religie, to dla mnie zlo. Miedzy innymi dlatego postanowilam nie wracac na stale do Polski, a takze dlatego nie jezdze na wakacje do krajow islamskich. Ale pomimo tego izolowania sie, a takze mieszkania w bardzo laickim kraju, czasami jeszcze mnie trzesie. Na przyklad ostatnio, kiedy ktos sie podzielil artykulem o tym, jak to w Islamie kobiety i mezczyzni sa sobie rowni. Taa, rowni na maksa. Dlaczego w takim razie glowy okrywaja tylko kobiety, a mezczyzni nie? Dlaczego nie ma zenskich duchownych w Islamie? Z tego samego powodu, dla ktorego nie ma katolickich ksiezy – kobiet. Czyli dlatego, ze w tych religiach kobiety nie sa i nie maja byc rowne mezczyznom. Ich role sa okreslone w tych systemach i na pewno nie sa to zadne sny o rownosci. Nikt mi tego nie wmowi.

Ostatnio siedzialam w kawiarni z trzema Polkami, niezbyt blisko sie znajacymi. Nagle jedna z nich, opowiadajac jakas historie ze swojego zycia wygadala sie przypadkiem, ze nie chodzi do kosciola. Zdajac sobie z tego sprawe, zaczela nas goraco zapewniac, ze modli sie w domu i opowiadac, jak bardzo jest wierzaca, tylko z tym wyjatkiem, ze nie chodzi do kosciola. Zaciekawil mnie ten jej strach przed byciem wzieta za ateistke. Czyzby obowiazkiem dobrego Katolika byla dyskryminacja niewierzacych? Oczywiscie, ze tak. Sama doswiadczylam tego na wlasnej skorze wiele razy. Przykre to, ale tacy sa Polacy. Na maksa wierzacy, tradycyjni, konserwatywni. Jak sie komus to nie podoba, to nalezy sie wyniesc z kraju, co ja zrobilam. I dzieki temu moge najwyzej usmiechnac sie pod nosem siedzac w kawiarni i ogladajac ten cyrk tlumaczenia sie z wiary.

luas

Czy ja juz mowilam, ze jestem generalnie szczesciara? To znaczy poza moim normalnym, codziennym marudzeniem, ktore z pasja uprawiam. Zazwyczaj chodze z nosem na kwinte i mysle sobie, ze mam 26 lat i ani meza, ani dzieci, ani wymarzonej pracy. Generalnie plan byl taki, ze w wieku lat 26 bede miala chociaz jedna z tych rzeczy. Najlatwiej z tego wszystkiego, to dzieci. Patrzac na niektorych moich irlandzkich sasiadow, ktorzy wygladaja, jakby nie umieli zawiazac butow, ale produkcja dzieci u nich nigdy nie ustaje – to powinnam miec juz z szostke. Ale nie kazdy ma dar glupoty i braku wyobrazni, ktory pomaga zyc bezproblemowo… A wracajac do rzeczy pozytywnych, to zazwyczaj wlasnie w takich momentach jak dzisiaj zdaje sobie sprawe z tego, jaka jestem szczesliwa. Oto siedze na lotnisku w Dublinie cala noc, juz wyciagam karte kredytowa, bo bezprzewodowy internet zaraz mi sie znowu skonczy, tu nie ma lekko, placi sie za oddychanie prawie :D Znowu graja wkurwiajacy komunikat o niezostawianiu toreb, poniewaz zostana zabrane i zniszczone nawet. Ktos zrobil telewizor glosniej, bo jest mecz. Siedze na pietrze, ktore wdziecznie nazywa sie Mezzanine. Cala sytuacja na maksa mi sie kojarzy z Second Life. Setki siedzen roznego ksztaltu i koloru, kazda grupka nalezy do innej kawiarni, albo restauracji. Ludzie leza lub siedza w roznych katach, czasami na podlodze, niektorzy ogladaja telewizje, a niektorzy siedza z laptopem, tak jak ja. Brakuje tylko lewitujacych w powietrzu kul, dzieki ktorym mozna jesc, pic, lub medytowac. Maz niesie dwie kawy i z namaszczeniem stawia je na stoliku przed swoja zona. Jak ludzie to robia, ze sa ze soba 20 lat i starzeja sie razem? Mimo calej tej racjonalnej gadaniny o postepach w nauce, wszyscy bedziemy mieli wielkie szczescie, jesli dozyjemy starosci i nic na to sie nie da poradzic… dalej jestem niewierzaca, ale im bardziej sie nad tym wszystkim zastanawiam, tym bardziej kusi mnie taka mysl, ze moglby byc jakis pan B. przez wielkie Be, do ktorego mozna by sie zwrocic w chwilach przerazenia stanem rzeczy. Fajnie byloby wierzyc. Zazdroszcze tym, ktorzy potrafia wykonac ten magiczny trik i namowic swoj mozg na wylaczenie logiki z tej specjalnej okazji.
Poki co, ja jednak zyje i przypominaja mi o tym klejace sie oczy, ktore chca spac, ale nie ma mowy, zebym tu spala i przespala swoj lot, o nie.
A wiec zyje i wracajac do pierwotnego watku tej zawilej i przedlugiej juz notki, to jestem szczesciara. Miedzy innymi dlatego, ze przejechalam sie dzis autobusem ulicami Dublina, popatrzylam z okna na ten ‚luas’, o ktorym slyszalam i stwierdzilam, ze to po prostu tramwaj. Tramwaj, wyobrazcie sobie, zupelnie jak na kontynencie. Widzialam nawet dwa wysokie budynki, prawdopodobnie to wszystkie, jakie sa w Dublinie, bo tu Paddy woli, zeby nie musial sie wspinac, ani winda jezdzic. Nie wiem z czego ludzie tu skacza jak chca popelnic samobojstwo. Moze rzucaja sie pod luas?  Jadac ulicami Dublina myslalam o tym ile z tych domow, ktore mijam ma lacza internetowe, albo telefony, ktore ja im sprzedalam? Dwa lata w call centre rozmawialam z Dublinczykami, to czuje sie, jakbym pol Dublina podlaczyla do tych kabli. A jutro, a wlasciwie juz dzisiaj sa tez moje wakacje, moj urlop. Czlowiek musialby byc glupi, zeby chciec wiecej. Jestem zdrowa, mam nogi i rece w stanie okej, waga co prawda stanela w miejscu jak pierdolona zakleta, ale popracuje jeszcze nad tym, az w koncu wygram. 
Jade na urlop do przewspanialej osoby i poznam calkiem nowego czlowieka, ktory zreszta jest jej wykwintnej produkcji.
Starczy pisania, jest wpol do czwartej, za pol godziny loguje sie do swojej bramki i bede wtedy juz na airside, zobacze, co tam maja.