Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Taking pictures of this cheesecake because I feel this ishellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Taking pictures of this cheesecake because I feel this is the last time I am making something that beautiful and delicious for others that I can’t even have a tiny piece of. The milk products in it would make me sick for days. :( #cheesecake #blueberrycheesecake #homemadecheesecake #homemade #sweettooth
  • Homemade cheesecake with blueberries on Yum! blueberries cheesecake blueberrycheesecake homemade
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade cheesecake with blueberries on. Yum! #blueberries #cheesecake #blueberrycheesecake #homemade
  • sushi futomaki
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli #sushi #futomaki
  • Good to eat some greens homemade salad dinner greens yummy
    4 dni ago by tattoomybroccoli Good to eat some greens #homemade #salad #dinner #greens #yummy
  • Aaah look at this beauty made for me by myhellip
    7 dni ago by tattoomybroccoli Aaah, look at this beauty made for me by my cutie. #love #homemade #breakfast
  • Steamed bun with tofu foodinNorway foodinDrammen Asianfood
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Steamed bun with tofu. #foodinNorway #foodinDrammen #Asianfood
Styczeń 2018
P W Ś C P S N
« lut    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 39130
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 1038

Archiwa

norweskie smaki

nie była to tania stypa

W Norwegii jest takie chamskie, bezlitosne lato. Gorąco, aż można się usmażyć, a tę porę roku bym w ogóle najchętniej jakoś skasowała z mojego życia.

Mam nową pracę, a właściwie trzy. Firma jedna, ale ma trzy restauracje, z czego dwie w punktach widokowych na okalających Drammen wzgórzach. Ja pracuję głownie w tej trzeciej, w mieście, ale w każdym tygodniu pracuję też przynajmniej jeden dzień w jednej z restauracji na wzgórzach. Widoki są tam przepiękne, o takie jak tu:

 

widok ze wzgórza w Drammen

 

 

 

 

 

Ale po napatrzeniu się na widoki trzeba się brać za robotę, której jest niemało, co mi bardzo zresztą odpowiada. Kocham kuchnię, więc praktycznie wszystko, co robię w moich „pracach” sprawia mi ogromną przyjemność.
Przy okazji dowiaduję się więcej na temat Norwegów i ich zwyczajów. Obsługujemy różnego rodzaju imprezy i tak na przykład na stypie podawaliśmy dwa rodzaje kanapek: jedne z krewetkami i majonezem, a drugie z takim gorącym kotletem nazywanym tutaj „karbonade” i zeszkloną cebulą na tym kotlecie. I wcale nie była to tania stypa, bo za sam fakt tej lokalizacji ludzie są skłonni trochę zapłacić…

W ogóle Norwedzy kochają te kotlety „karbonade” prawie na równi z parówkami winerkami, których tu zatrzęsienie w każdym sklepie i, o zgrozo, również na każdym grillu.

A w jednej z kawiarni sprzedajemy też takie kanapki na zimno. Przychodzi do niej wielu starszych ludzi i czasami nie nadążysz robić im tych kanapek z serem Brie, choćbyś nie wiem jak szybko je robił. Takie pól bagietki z serkiem Brie i jednym listkiem sałaty kosztuje 40 koron, czyli około 20 zł. Ale emeryci walą drzwiami i oknami, więc najwyraźniej norweska emerytura jak najbardziej pozwala na takie wybryki. Może uda mi się utrzymać tyłek w jednym miejscu zamiast znowu przeprowadzać się do innego kraju, to też będę taką miała…