Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    5 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
  • Good to have some jelly jello freiagele jelly yummy raspberries
    3 dni ago by tattoomybroccoli Good to have some jelly. #jello #freiagele #jelly #yummy #raspberries
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • My Autumn obsession Autumn loyd loydtea plumandcinnamon
    1 dzień ago by tattoomybroccoli My Autumn obsession. #Autumn #loyd #loydtea #plumandcinnamon
Czerwiec 2016
P W Ś C P S N
« kwi   lut »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38840
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2016

nie była to tania stypa

W Norwegii jest takie chamskie, bezlitosne lato. Gorąco, aż można się usmażyć, a tę porę roku bym w ogóle najchętniej jakoś skasowała z mojego życia.

Mam nową pracę, a właściwie trzy. Firma jedna, ale ma trzy restauracje, z czego dwie w punktach widokowych na okalających Drammen wzgórzach. Ja pracuję głownie w tej trzeciej, w mieście, ale w każdym tygodniu pracuję też przynajmniej jeden dzień w jednej z restauracji na wzgórzach. Widoki są tam przepiękne, o takie jak tu:

 

widok ze wzgórza w Drammen

 

 

 

 

 

Ale po napatrzeniu się na widoki trzeba się brać za robotę, której jest niemało, co mi bardzo zresztą odpowiada. Kocham kuchnię, więc praktycznie wszystko, co robię w moich „pracach” sprawia mi ogromną przyjemność.
Przy okazji dowiaduję się więcej na temat Norwegów i ich zwyczajów. Obsługujemy różnego rodzaju imprezy i tak na przykład na stypie podawaliśmy dwa rodzaje kanapek: jedne z krewetkami i majonezem, a drugie z takim gorącym kotletem nazywanym tutaj „karbonade” i zeszkloną cebulą na tym kotlecie. I wcale nie była to tania stypa, bo za sam fakt tej lokalizacji ludzie są skłonni trochę zapłacić…

W ogóle Norwedzy kochają te kotlety „karbonade” prawie na równi z parówkami winerkami, których tu zatrzęsienie w każdym sklepie i, o zgrozo, również na każdym grillu.

A w jednej z kawiarni sprzedajemy też takie kanapki na zimno. Przychodzi do niej wielu starszych ludzi i czasami nie nadążysz robić im tych kanapek z serem Brie, choćbyś nie wiem jak szybko je robił. Takie pól bagietki z serkiem Brie i jednym listkiem sałaty kosztuje 40 koron, czyli około 20 zł. Ale emeryci walą drzwiami i oknami, więc najwyraźniej norweska emerytura jak najbardziej pozwala na takie wybryki. Może uda mi się utrzymać tyłek w jednym miejscu zamiast znowu przeprowadzać się do innego kraju, to też będę taką miała…