Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Yum yum bolognese pasta homemade
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Yum yum #bolognese #pasta #homemade
  • Chicken soup oh yes! soup homemadefood polishfood ros
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Chicken soup, oh yes! #soup #homemadefood #polishfood #rosół
  • I am quite limited in what I can eat sohellip
    2 dni ago by tattoomybroccoli I am quite limited in what I can eat, so I experimented with a low fat, dairy free mushroom soup with chicken . it was delicious #homemade #soup #ilovesoup #instasoup #mushroomsoup
  • Haha! When your second half decides to make an omelettehellip
    6 dni ago by tattoomybroccoli Haha! When your second half decides to make ‘an omelette’ in the oven. How beautiful! #homemade #wienerpølse
  • You know youre lucky when someone makes this for you!hellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli You know you’re lucky when someone makes this for you! #sushi #sushitooth #futomaki #homemade #yummy
  • Food at Cappadocia was delicious as always! cappadociadrammen kylling chickenkebabhellip
    3 dni ago by tattoomybroccoli Food at Cappadocia was delicious as always! #cappadociadrammen #kylling #chickenkebab #yummy
Grudzień 2015
P W Ś C P S N
« lis   mar »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 39287
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 1038

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2015

„fuck, fuck, fuck” wyszeptane pod nosem

Jest późno, obiecałam sobie, że pójdę wcześniej spać i dzięki temu rano nie będę tak nienawidziła mojego życia. Heh. Not a morning person.
I zapierdalam w tej pracy na maksa, są takie dni, że już nie wiem jak się nazywam i kiedy ostatnio nie robiłam czegoś do jedzenia. Ale kocham to.

Rozlałam dzisiaj mleko, a w sumie nie mleko, tylko mieszankę mleka, śmietany i surowych jajek. Wylałam tego ze dwa litry. Od razu na pół kuchni, co się będę ograniczać w ogóle? Ależ oczywiście, że rozlałam tam, gdzie ciężko wyczyścić i gdzie trzeba klęczeć na podłodze, żeby w ogóle sięgnąć. Jakżeby inaczej? Ale o ile „fuck, fuck, fuck” wyszeptane pod nosem było moją pierwszą reakcją, o tyle jak już się zabrałam za sprzątanie, to poczułam się wdzięczna, głęboko wdzięczna w sumie, że to jest mój problem. Moim problemem jest to, że rozlałam mleko.

Normalnie nie myślę o tym, aż taką dobrą buddystką nie jestem. Ale ostatnio tak, bo jest pewna osoba, a czuję, że jeszcze się tu pojawi, więc nazwijmy ją X. I ta właśnie X stała się mi tak bliska i kochana w ostatnich miesiącach. Przeżyłam z nią coś, co miało być tylko przygodą, a zmieniło się w podróż odkrywania samej siebie. Ale ona jest też niestety bardzo chora na coś, co strasznie boli. I kiedy ją boli mówi mi o tym. A ja nie mogę jej w niczym pomóc. Nikt nie może pomóc w bólu. Trzeba tylko czekać i współczuć.

Dla niej to jest niestety zwykłe życie, czekanie na więcej bólu, który na pewno przyjdzie, jeśli nie teraz, to później. Nie wiem jak ona daje radę, naprawdę.

A ja narzekam na mleko.