Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
Wrzesień 2014
P W Ś C P S N
« maj   paź »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38957
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2014

Ile nieprzespanych nocy, bo musialam wiedziec, co dalej.

Ktos otagowal mnie na facebooku, zeby napisac o ulubionych ksiazkach, wiec napisalam i wydalo mi sie to swietna zabawa, taki przeglad, wiec wklejam i tu.

 

Najwazniejsze, najlepsze, najukochansze ksiazki mojego zycia:

ursula le guin

1. Ursula Le Guin, cykl ‚Ekumena (Hain)’, w szczegolnosci ‚Wydziedziczeni’. Te ksiazki zapewnily mi humanistyczne uniesienia, polityczne uniesienia i zachwyty swiatopogladowe. Niby sci-fi lamane na fantasy, ale jednak te ksiazki to duzo, duzo wiecej.
2. Kurt Vonnegut, wlasciwie wszystko, co napisal, ale najwazniejsze, to ‚Syreny z Tytana’, ‚Sniadanie Mistrzow’ i ‚Rzeznia nr 5′. Tu znow zachwyty, ale tym razem dotyczace bardziej tego, jak zwariowany ten vonnegutowski umysl i jak bardzo moj umysl uwielbia isc w jego slady skojarzen i historyjek.
3. George Orwell, moje najukochansze, to ‚Corka pastora’, ‚Na dnie, w Paryzu i w Londynie’ i ‚Brak Tchu’. Tu znow dosc politycznie jak dla mnie. Te historie utwierdzaly mnie w moim swiatopogladzie.
4. Frederik Pohl, ‚Gateway, brama do gwiazd’ i ‚Czlowiek Plus’, ale czytam wszystko jego, co mi wpadnie w rece. Nie jest to moze najlepszy na swiecie pisarz, ale ta jego wyobraznia zawladnela moja od pierwszych zdan. Cudowne sci-fi, polecam!
5. John Wyndham ‚Dzien Tryfidow’, ‚Poczwarki’, to moje ulubione, ale z przyjemnoscia czytam wszystkie, najchetniej te postapokaliptyczne.
6. ‚Chmurdalia’ Joanna Bator, ksiazka, ktora zapewnila mi wiele smiechu, lez, i smiechu przez lzy.
7. Thomas Harris, trylogia o Hannibalu. Od wczesnej nastoletniosci uwielbiam postac Hannibala i nic na to nie poradze. Jeszcze nie czytajac zbyt dobrze po angielsku czytalam w oryginale, odszyfrowujac ze slownikiem. Do tej pory pamietam, ze sprawdzalam miedzy innymi slowo ‚subpoena’ i ‚campanile’. :)
8. Tess Gerritsen, wszystko, co napisala od kiedy zaczela pisac kryminaly. Wiem, ze to tylko kryminaly, ale za to jakie! Ile nieprzespanych nocy, bo musialam wiedziec, co dalej. No, i zenskie bohaterki, w koncu ile mozna o facetach…
9. Sieg Larsson, Trylogia i jeszcze tu podpinam wszystko Jo Nesbø. Dobrze spedzone godziny mojego zycia.
10.”Ronja, córka zbójnika” Astrid Lindgren. Czytalam chyba z 10 razy, jako dziecko jeszcze. Caly swiat moich fantazji tam byl.

na spacer uwaznie ogladajac kazdy ogrod

Dzisiaj wydarzylo sie cos fajnego. Namawialam mojego L. juz pare dni na to, zebysmy zajrzeli do okolicznych ogrodow, w ktorych ludzie maja obwieszona jablkami drzewa i zapytali, czy nie mozemy troche zebrac. Wreszcie sie dzisiaj odwazylismy, poszlismy na spacer uwaznie ogladajac kazdy ogrod. Wiekszosc jablek juz zebranych, zostaly tylko te na samych czubkach drzew, albo takie, ktore opadly na ziemie i jedza je tam ptaki.

Po polgodzinnym spacerze trafilismy jednak na ogrod, w ktorym staly trzy piekne jablonie. Troszke jablek bylo zebranych, ale bylo ich na drzewach jeszcze duzo. Kiedy tylko zapalilam sie i ruszylam w strone ganku, zeby pukac do drzwi, L. wyraznie zostal troche z tylu. No, co zrobic, taka juz jego natura, ze pierwszy do gadania nie jest i nigdy nie bedzie. Zadzwonilam dzwonkiem, po chwili otworzyl facet. Zapytalam go po angielsku (dalej uzywam angielskiego jesli sobie dokladnie nie przygotuje, co mam powiedziec, niestety), czy mozemy pozbierac jablka z drzewa.

‚Pewnie, ze mozecie, bierzcie ile chcecie.’ I tak zebralismy ich chyba z 10kg. L. wlazil na dzrewa i nimi trzasl, a takze stracalismy je trzonkiem miotly, ktora tam stala. To wszystko bylo swietna zabawa.

Uwielbiam darmowe jedzenie, strasznie sie zrobilam pod tym wzgledem w temacie. W tym roku zrobilam juz 12 sloikow dzemu porzeczkowego, 18 sloikow soku do rozcienczania (z porzeczek), 12 sloikow dzemu jagodowego z jagod, ktore zebralismy w lesie i 14 sloikow sosu jablkowego, z jablek z czyjegos wlasnie ogrodu. Teraz jeszcze przerobie te 10kg i powinnam miec wystarczajaco duzo sosu.

Uzywam tego cudu (sosu jablkowego) do ciast zamiast tluszczu (sic!), Babcia je go nalogowo na chlebie, ja go dodaje do deserow i  w ogole juz nie umiem sie bez niego obejsc, tak wiec nigdy go nie mam za duzo, tylko sloikow za malo. :)

A tak wygladaja sloiki.
applesauce

Norwegian apples straight from the tree

Potem, kiedy wracalismy z siatami pelnymi jablek, mowilismy o tym, ze jak bedziemy mieli 50 lat, to bedzie to jedno z najfajniejszych wspomnien mlodosci, takie chodzenie na jablka razem.

 

Zalogowalam sie, bo mi sie snilo.

Zalogowalam sie, bo snilo mi sie, ze skasowali mi bloga, bo tak dlugo nie pisalam. W sumie to by bylo calkiem mozliwe, w koncu pisze raz na 8 lat ostatnio.

 

A w ogole to slucham dzisiaj Mieczyslawa Fogga na Spotify. Ach, jakie fajne piosenki.

 

 

Teraz chyba bede juz jednak tutaj:

 


http://www.tattoomybroccoli.com

asmallDSC_2456

 

 

Tak wiec zapraszam.