Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Good to eat some greens homemade salad dinner greens yummy
    4 dni ago by tattoomybroccoli Good to eat some greens #homemade #salad #dinner #greens #yummy
  • Aaah look at this beauty made for me by myhellip
    7 dni ago by tattoomybroccoli Aaah, look at this beauty made for me by my cutie. #love #homemade #breakfast
  • sushi futomaki
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli #sushi #futomaki
  • Homemade cheesecake with blueberries on Yum! blueberries cheesecake blueberrycheesecake homemade
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade cheesecake with blueberries on. Yum! #blueberries #cheesecake #blueberrycheesecake #homemade
  • Taking pictures of this cheesecake because I feel this ishellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Taking pictures of this cheesecake because I feel this is the last time I am making something that beautiful and delicious for others that I can’t even have a tiny piece of. The milk products in it would make me sick for days. :( #cheesecake #blueberrycheesecake #homemadecheesecake #homemade #sweettooth
  • Steamed bun with tofu foodinNorway foodinDrammen Asianfood
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Steamed bun with tofu. #foodinNorway #foodinDrammen #Asianfood
Marzec 2014
P W Ś C P S N
« paź   kwi »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 39130
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 1038

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Marzec 2014

niedlugo sie juz ten caly majdan skonczy

Przyszedl prima aprilis, a ja dalej w Polsce. Ogladam polskie programy w internecie, jezdze autobusami i w ogole czuje sie zawieszona jak w jakiejs dziurze w kalendarzu. Na szczescie niedlugo sie juz ten caly majdan skonczy i bede mogla zaczac jakies bardziej normalne zycie.

A poki co, moja Narusa musiala zostac uspiona, bo zlamala sobie w trzech miejscach noge. Miala 22 lata, jak dla konia, to wcale nie tak malo. Noge zlamala biegajac z innymi konmi na padoku. Przynajmniej do ostatniego dnia biegala sobie na lace, w pieknej scenerii i z wiatrem w grzywie, a tego przeciez konie chca najbardziej.

Naruse kupila mi moja Mama w 1995 roku, kiedy Narusa miala 3 lata. Mialam ja wiec naprawde dlugo, bo az 19 lat. Wiadomosc o jej uspieniu, to niestety nie jest prima aprilis.    :(

na gardlo, do ssania, do zucia

Zimy w Norwegii w tym roku prawie nie bylo. Poinstruowana przez troskliwych Norwegow kupilam sobie najdrozsza kurtke, jaka mialam w zyciu, a minusowych temperatur bylo moze cztery tygodnie.

A teraz jest trzecia rano i pieke chleb. Dobra pora na wypieki. Maszyna do chleba halasuje jak porabana i zastanawiam sie, czy nie obudzi L.

Za chwile jade do Polski. Za kilka godzin. Nie moge spac, wiec wstalam.

W Polsce koncze ukladac elementy ukladanki, ktore zostawila mi Mama. Teraz miedzy innymi na tapecie klotnie z majstrami, ktorzy wykanczaja mieszkanie.

W Norwegii dalej niewiele sie dzieje. Narazie dalej nie pracuje, wiec tez nie ma co opowiadac.

Nauczylam sie jest norweskie bulki z kardamonem. Juz nawet nie czuje tego kardamonu, przestal mi przeszkadzac.

Z kolei wizja gofrow z dzemem malinowym mnie wrecz cieszy, a kiedys gofry byly rzecza mi calkiem obojetna. Tutaj jednak gofry to najwazniejsze i najlepsze, co mozna zjesc, przynajmniej wedlug Norwegow.  Trzeba je jesc na spotkaniach rodzinnych, zimne zabierac na piesze wycieczki, trzeba je kupowac w schronisku gorskim po meczacej przeprawie, zeby sie tam dostac i na basenie tez je sprzedaja…

Tylko wstretnych parowek w szorstkim od maki nalesniku nie polubilam… I lukrecji. W Norwegii jest wszystko z lukrecja. Jesli nie wiecie, co to jest, to przypomnijcie sobie, jak za dziecinnych lat otwieraliscie paczke cukierkow Haribo i skrzetnie omijaliscie te czarne cukierki, bo pomimo staran nie dalo sie ich lubic. To wlasnie jest lukrecja. Tutaj z nia jest kazdy rodzaj cukierka, jaki sobie mozecie wyobrazic. Takie na gardlo, do ssania, do zucia, chyba z dziesiec rodzajow zelkow z lukrecja, a jak Wam jeszcze malo, to niektore sa z lukrecja i z sola. Jak dla mnie niejadalne.

Chcialabym, zeby ta maszyna do chleba przestala robic taki rwetes. Chyba dzisiaj nie pojde spac, tylko zaczekam do rana i pojde na samolot.

 

Zrobilismy sobie z L. sliczne zdjecia. Bez okazji, tak tylko na pamiatke, jak bylismy w Polsce.

Dalej uwielbiam L., nie umiem sobie wyobrazic zycia z kims innym i mam nadzieje, ze to bedzie trwalo jak najdluzej. Niedlugo bedzie 4 lata razem!

 

my razem

nowinki o wszystkim i o niczym

Prawde mowiac tak dlugo mnie tu juz nie bylo, ze zapomnialam, jak ten moj blog wyglada nawet.
W moim zyciu w sumie niewiele sie poukladalo, dalej wszystko jest w rozsypce, ale ostatnio zaczyna to wszystko wygladac, jakby sie mialo juz poukladac, moze w maju.

Mieszkam glownie w Norwegii, ale chwilami tez w Polsce, bo tyle tam spraw do zalatwienia, ze ciagle musze tam jezdzic.

Jakos to wszystko dalej ciagne, a najwazniejsze, ze jestem dalej zakochana w L. do nieprzytomnosci :D