Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    5 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
  • My Autumn obsession Autumn loyd loydtea plumandcinnamon
    1 dzień ago by tattoomybroccoli My Autumn obsession. #Autumn #loyd #loydtea #plumandcinnamon
  • Good to have some jelly jello freiagele jelly yummy raspberries
    3 dni ago by tattoomybroccoli Good to have some jelly. #jello #freiagele #jelly #yummy #raspberries
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
Październik 2013
P W Ś C P S N
« wrz   mar »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38840
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Październik 2013

Jesien, prawdziwa jesien.

Sluchajcie, jesieni nie widzialam od chyba osmiu lat. W Irlandii jej po prostu nie bylo, a o ile byla, to na pewno nie taka kolorowa i w Cork nie bylo takich drzew itp.

A teraz jest taka jesien, ktora wlasnie kojarzy mi sie ze Slaskiem i jakis sentyment mi sie do tego Slaska wlaczyl niesamowity. Teraz mieszka tam moja Babcia ze strony Mamy. Jakos stara sie pozbierac po smierci swojej corki, za co ja szczerze podziwiam, bo nie wiem, jak ona potrafi byc taka silna. Mieszka teraz z siostra, wczesniej mieszkala z moja Mama.

A ponizej jesienne Drammen:

 

Kastanjer

A wiecie co ja dzisiaj robilam? Wyciagnelam L. do parku obok naszego domu i zbieralismy kasztany. L. pytal mnie po co mi one, ale nie umialam mu wytlumaczyc. Po prostu musialam ich nazbierac cala siatke, a w domu wlozyc do szklanej wazy, zeby sobie na nie patrzec.

Kiedys, jako male dziecko mieszkalam na poludniu Polski w Tarnowskich Gorach i moj ukochany dziadek zabieral mnie do parku wlasnie na zbieranie kasztanow. Nie mam pojecia po co, albo co sie z nimi pozniej dzialo, ale ich szukanie to jedno z moich najlepszych wspomnien.

A do tego ilestam lat w Irlandii. Widzialam tam chyba cztery drzewa, ale zadne z nich nie bylo kasztanowcem, to na pewno.

 

Nazbieralismy wiec tych kasztanow, podczas kiedy ja mialam kryzys energetyczny, poniewaz wczoraj w nocy nie moglam za chuja zasnac, az zrobila sie godzina 4:33am. Lezalam w lozku i robilam sobie pranie mozgu kosztem wlasnego zdrowia psychicznego. Wtedy to postanowilam obudzic L. glosnym placzem, lkaniem i plakac mu o tym, ze kiedy moja Mama byla w szpitalu, to lekarze po prostu pozwolili jej umrzec. Czasami tak mysle i nie umiem sie pozbyc tych mysli, chociaz to naprawde jej nie wskrzesi. W koncu L. udalo sie mnie uspokoic, napodawac mi kilogram chusteczek i o piatej trzydziesci czulam sie wreszcie spiaca. Pospalam sobie wiec az do dziesiatej, tak wiec przy zbieraniu kasztanow o szostej po poludniu nagle dopadl mnie kryzys. Ale jakos go przetrwalam i dalej tu siedze, mimo, ze jest jedenasta wieczorem.

 

A kasztany po norwesku to kastanjer, wymawia sie prawie tak samo, jak po polsku.

Nie jakies glupie chestnuts.

 

Nie zapomnialam L. podziekowac, ze dzieki niemu przeprowadzilam sie do miejsca, w ktorym sa prawdziwe pory roku. Nie widzialam takiej kolorowej i pieknej jesieni od osmiu lat!

Pozdr.

J.