Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • When your Sunday chicken gets a bit burnt on tophellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli When your Sunday chicken gets a bit burnt on top but you don't care because you know it's going to be delicious #chicken #chickenroast #yummy #homemade
  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    7 dni ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • I have the best boyfriend who made me a dairyhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli I have the best boyfriend who made me a dairy free omelette for breakfast #breakfast #omelette #omelet #homemade #lovelyfood #instagood
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    6 dni ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    2 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi   cze »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38828
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Maj 2012

kilka takich rzeczy

Udalo sie! Zdalam wszystkie egzaminy i oddalam prace dyplomowa w terminie. Nie mamy obrony, wiec na tym koniec moich wysilkow!
Zaraz potem polecialam na urlop do Polski, na prawie dwa tygodnie. Czulam sie tam naprawde fajnie, chociaz jak dla mnie bylo tam za goraco! A kiedy juz sie zrobilo troche zimniej to razem z piorunami i grzmotami, ktorych sie balam! Rodzina sie ze mnie smiala, kiedy siedzielismy pod zadaszeniem w ogrodzie, wokol burza a ja sie zapytalam, czy nie powinnismy przypadkiem isc do domu.

Tutaj w Irlandii nie ma burz. Przez te ponad szesc lat byly moze dwie burze. Kiedys je uwielbialam i rozumialam, ze statystycznie bardzo trudno sie dostac w objecia takiego pioruna i chetnie ogladalam je z okna. Kiedy jednak przyjechalam do Polski w sierpniu dwa lata temu, akurat byly ‚sierpniowe burze’, ktore rozswietlaly w nocy niebo tak, ze w ogole nie bylo mowy o spaniu. I wtedy zobaczylam burze jakimis nowymi oczami i od tamtej pory sie ich boje.

Burza, czy nie, trzy dni temu wrocilam z urlopu, zaczelam znowu chodzic do pracy i robic kilka takich rzeczy, ktore sobie obiecywalam, ze zrobie jak skoncze studia i tak sie na nie cieszylam. Nic wielkiego, tylko takie rzeczy jak granie w jakas gre komputerowa itd.

I ogarnela mnie taka szarosc. Czuje sie jak jakis zolnierz po strasznej bitwie, z jednej strony nie chcialabym sie tam znowu znalezc, ale z drugiej nie umiem sie znalezc w spokojnej, wrecz nudnej codziennosci. Jest mi jakos tak smutno i szaro i nie moge znalezc motywacji, zeby cokolwiek zrobic, ani w domu, ani w pracy.

Nie chce mi sie nawet rozpakowac torby i wyprac ciuchow…

Albo mi to samo niedlugo przejdzie, albo bede musiala cos z tym zrobic.