Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    2 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • I have the best boyfriend who made me a dairyhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli I have the best boyfriend who made me a dairy free omelette for breakfast #breakfast #omelette #omelet #homemade #lovelyfood #instagood
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    6 dni ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    7 dni ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • When your Sunday chicken gets a bit burnt on tophellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli When your Sunday chicken gets a bit burnt on top but you don't care because you know it's going to be delicious #chicken #chickenroast #yummy #homemade
Wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« sie   paź »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38828
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2010

w pociagu

Teraz, to juz naprawde do tego stopnia czuje, ze wrocilam z urlopu, ze nawet dobrze nie pamietam, ze na tym urlopie bylam. 
Kupilam sobie 2 metry wysoka polke na moja przegieta kolekcje DVD i okazalo sie, ze musze kupic chyba jeszcze ze dwie, poza tym polka na ksiazki tez juz przepelniona. Ale to nie problem, szkoda tylko, ze w calym kraju tylko jedna Ikea i to tak daleko. Poza tym wklejam ten oto obrazek z aktualnego katalogu Ikei i donosze, ze Ikea jest jedna z niewielu firm na swiecie, ktora nie wybiera usilnego potwierdzania tradycyjnych spolecznych rol kobiety i mezczyzny po to, zeby sprzedac swoj produkt. L. oczywiscie skomentowal to: ‚bo mezczyzni zajmujacy sie dziecmi, to jest codzienna sprawa w krajach skandynawskich.’ Dobrze jest, kiedy w rodzinie rola taty, to nie tylko pokazanie sie dzieciom na oczy w weekend, kiedy sie czyta gazete, nie?
Ale nie o rodzinnych sprawach chialam, bo ja pomimo lat 27 jakos ostatnio sobie nie wyobrazam miec dzieci. Kiedys bardzo chcialam je miec, ale wyglada na to, ze im wiecej czasu uplywa, tym wiecej mi sie wydaje, ze go mam, co jest dosc przyjemne.
Chcialam o ksiazce, w ostatniej notce narzekalam na Stiega Larssona, ale po prostu nie wiedzialam, ze po 200 stronach dosc wlekacej sie ksiazki nagle, podczas kiedy ja wygodnie siedze w pociagu z Dublina do Cork, wszystko w ksiazce tak przyspieszy, ze pozostale 300 stron przeczytam ciagu nastepnych 12 godzin, poswiecajac czas na sen, jedzenie i generalnie zycie? ‚Mezczyzni, ktorzy nienawidza kobiet’ – szczerze polecam i naprawde warto sie przebic przez te pierwsze 200 stron, obiecuje. No i zaczelam druga czesc. Znowu nie spie, jak mozna spac, kiedy tu taka ksiazka?
A do tego zaczela sie szkola. Narazie bylam dwa razy, nic szczegolnego sie nie zdarzylo. Czy mi sie podoba? Tyle place, ze musi mi sie podobac. Pierwszy wyklad byl o historii zarzadzania zasobami ludzkimi na Wyspach i wcale nie byl zly. Szkola ponizej:

w koszuli luzy

Tak, w zeszlej notce bylo o tescie Bechdel i o tym jak malo kobiety sa brane pod uwage przy produkcji filmow, a dzisiaj bedzie o tym jak malo kobiety brane sa pod uwage przy szyciu mundurow. W mojej pracy niestety obowiazuje bardzo szczegolowy dress code, do ktorego musimy sie wszyscy stosowac. Jeszcze bylo pol biedy z tym, jak bylam asystentem, bo wtedy mozna bylo nosic firmowe Tshirty, jesli sie chcialo. Ale od kiedy jestem managerem obowiazuje mnie zajebiscie sztywna koszula i tylko mi po prostu brakuje krawata. Od kiedy dostalam te koszule chyba na poczatku roku, to byly one dosc ciasne wszedzie tam, gdzie mam ksztalty odpowiadajace sylwetce kobiecej. Owszem, przyszly w opakowaniu z napisem ‚ladies’, ale chodzilo tu chyba o ‚ladies’, ktore maja dosc prostokatne sylwetki. Jedyne miejsce, gdzie mialam w koszuli luzy, to talia i ramiona. Wobec tego zadzwonilam w koncu do naszych HQ, do dzialu HR, poprosic o koszule o numer wieksze. I dostalam je, musze powiedziec, od razu w nastepnej dostawie. Sa zajebiste, w talii zmiescilaby mi sie w nich jeszcze spora poduszka, rekawy sa tak dlugie, ze moge udawac, ze od tej ciezkiej pracy urwalo mi rece, ale w biuscie i biodrach dalej ciasne. No to super. Ciekawe, ze w naszym regionie 80% sklepow prowadza kobiety, w HR zasiada wiecej kobiet, niz mezczyzn, w dziale finansowym jest wiecej kobiet i jedynie w magazynach w Dublinie jest ich niewiele, ale koszul nam firma nie potrafi uszyc jak trzeba, tylko sie cisniemy w ledwo przerobionych meskich…

Ale to nie tragedia, teraz bardziej sie emocjonuje tym, ze juz w poniedzialek po pracy ide do szkoly!! Zapacilam juz za pierwszy semestr i chociaz troche mnie bolalo rozstanie z taka suma, to jednak bylo to dobre doswiadczenie. W moim wolnym pokoju mam juz biurko przygotowane, nawet z przybornikiem i dlugopisami w nim. LOL. Az mi sie troche czasami nie chce wierzyc, ze juz mam tyle lat i ze sama o siebie dbam i sama oszczedzilam az tyle kasy na studia, sama zlozylam na nie papiery itd. A potem sama bede pania z HR i bedzie mnie czesciej stac na latte i jedzenie we wloskich restauracjach. I kupie sobie lepszy samochod, ale tez francuski, wszystkim na zlosc, ktorzy mi mowia, ze francuskich sie nie kupuje. Moj szef przy okazji tez idzie w tym roku na studia i czesto o tym rozmawiamy, ze szczegolnie teraz, kiedy obcieli nam wszystkim pensje, to trzeba sie ksztalcic i spieprzac z tego burdelu.
A poza tym sezon bozonarodzeniowy uwazam za otwarty, bo juz kupilam pierwsze prezenty.

wytargalam ksiazki

Auc, nic nie dziala na moim kompie. Jest to czesciowo rezultatem naprawiania go przez L., a czesciowo mojej woli, poniewaz WRESZCIE, po trzech miesiacach odkladania kasy, bede mogla sobie kupic nowy komputer juz moze w przyszlym tygodniu. Wobec tego nie chce marnowac czasu mojego L. i cisnac go, zeby mi naprawil jeszcze to i tamto. Ee tam. 
Przedwczoraj poszlismy z L. na ‚Inception’ i przez caly film sciskalam go kurczowo za reke. Od razu mi sie przypomnialo jak fajnie jest razem pojsc do kina. 
Film wcale nie byl zly, tylko szkoda, ze po wprowadzeniu w szczegoly byl juz troche przewidywalny. Szkoda tez, ze w druzynie glownych bohaterow byla tylko jedna kobieta i wszyscy byli biali. Jest to tez nastepny film, ktory niestety nie zdaje testu Bechdel. Test Bechdel, to proste trzy pytania, ktore mozna zadac na temat kazdego filmu/utworu i odpowiedz na wszystkie trzy pytania musi byc pozytywna, zeby wynik testu byl pozytywny.
1. Czy w filmie sa conajmniej dwie kobiety, ktore maja imiona?
2. Czy rozmawiaja ze soba?
3. Czy rozmawiaja o czyms innym, niz mezczyznach?
‚Inception’ nie zdaje tego testu (odpowiedz negatywna w trzecim pytaniu,) ale to nie jedyny taki film. Moge spokojnie powiedziec, ze zdecydowana wiekszosc slawnych filmow nie zdaje. Tylko kilka przykladow: Shrek, Fight Club, Bruno, Piraci z Karaibow (wszystkie czesci), Piaty Element, Wladca Pierscieni (wszystkie czesci), Wywiad z Wampirem, Tozsamosc Bourna, Wyspa Tajemnic… Niektore z nich, to moje ulubione. Skala zjawiska marginalizacji kobiet w kulturze masowej jest jednak zatrwazajaca. Od kiedy pierwszy raz dowiedzialam sie o Alison Bechdel i jej tescie, czesto po obejrzeniu jakiegos filmu wyobrazam sobie ten film jeszcze raz, ale z uwzglednieniem plci zenskiej. Do glownych rol zatrudniam wtedy moje ulubione aktorki: Julianne Moore, Juliette Lewis, Jodie Foster, Kate Winslet, Penelope Cruz i Cate Blanchett.
Ale na plus ‚Incepcji’ zaliczam to, ze rola Ellen Page w ogole nie ‚wymagala’ odslaniania ani kawalka golego ciala. Oczywiscie nie odbylo sie w filmie calkiem bez tego, poniewaz co jak co, ale my kobiety pelnimy w filmach wciaz role glownie ozdobnikowa, wiec jesli jedna rola kobieca jest ‚funkcjonalna’, to chociaz ta druga musi cieszyc oko dekoltem, lub gola noga…
A poza tym mecze trylogie Stiega Larssona i jak on radosnie przez trzy strony nawija o kazdym najmniejszym fakciku po kolei, ale za to ze stoickim spokojem opisuje wydarzenia najbardziej emocjonujace, to jakbym sluchala L. Nie wiem, czy to jest jakas nordycka cecha, ten przegiety spokoj ducha, ale z jednej strony to uwielbiam, z drugiej mnie denerwuje. Jak kiedys zapytalam L. o co chodzi z tymi przytlumionymi reakcjami, to mi powiedzial, ze trzeba energie oszczedzac, a nie wytracac na jakies sprzeczki, zeby czlowiekowi nie bylo zimno. Nie zwrocilam mu wtedy uwagi na to, ze teraz mieszka w Irlandii i raczej nie zmarznie, bo chyba przeciez o tym wie? 
Ale nie skarze sie, poniewaz wobec mojej niecheci do randkowania z Polakami jestem skazana na miedzykulturowe dopasowywanie sie, wiec jesli nie tak, to jakos pod gorke bedzie zawsze. I jest mi z L. przecudownie, wiec nie mam sie na co skarzyc. Uwielbiam, jak opowiada mi o Norwegii, a ostatnio nawet zaczal mowic do mnie po norwesku! Z pol roku mi zajelo przekonywanie go, zeby we wlasnym jezyku czasem cos do mnie powiedzial, ale w koncu sie udalo!
A poza tym caly dzien dzisiaj sprzatalam mieszkanie i nawet wreszcie wytargalam wszystkie ksiazki z kartonow i poukladalam na regale, rzecz jasna alfabetycznie. L. sie ze mnie smial, ze mam zboczenie z pracy, ale ja dobrze wiem, ze gdybym nie miala takich ‚zboczen,’ to bysmy w ogole nie byli razem, bo nasze swiaty by byly zbyt daleko. A tak, to mamy swoje departamenty, ale jednak w jednym budynku. Ja w kazdym razie jestem od komunikacji ze swiatem zewnetrznym. Juz tak kiedys w jednym moim zwiazku bylo i wcale sie nie skarzylam.
Cos tez ugotowalam, ale teraz nie mam ochoty tego jesc i chyba jutro wyrzuce. :(
No i tyle, czas spac, tak w ogole.

wrocili z wycieczki

Czyli po prostu wrocilam juz z urlopu. Objawia sie to sztywnoscia karku, bolem plecow, stresiarstwem i zawyzona konsumpcja kawy. Ale tez… zaobserwowano: odprezenie ciala i uczucie blogostanu (to dzieki L. – takie mi sie udalo na wikipedii znalezc opisy tego, co mi sie dzieje, kiedy z nim "przebywam.") 
Tak wiec powrot do pracy byl przezyciem ciezkim. Moj zastepca szeryfa juz w pierwszym tygodniu mial podobno zalamanie nerwowe i jakos dozyl do mojego przyjazdu, ale po pierwsze dal wypowiedzenie, a po drugie mimo, ze dozyl, to niewiele zrobil, jako szef. Wszystko zostalo zarzucone, wszystkie dobre zwyczaje, ktore udalo mi sie wprowadzic. Syf taki, ze chyba nawet odkurzane nie bylo przez ten caly czas. I generalnie bieda. A ja teraz naprawiam. Stad ten sztywny kark…
Ale nie jest negatywnie tak w ogole. Kiedy tylko L. przywiozl mnie moim samochodem pod moj dom (och jak ja lubie miec kierowce,) to wysiadlam i gleboko wciagnelam do pluc ten cudowny zapach wodorostow i gnijacego wszedzie naokolo morza. Mniam. Ci, co nie lubia, niech sie oburzaja, ja ten zapach uwielbiam.
Niestety chwilowo zawiesilam gotowanie. No, nie da rady, bo praca mnie zbyt zajmuje, wiec jem jakies akcje typu sloik, mrozonka itd… Siara, nie?