Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Taking pictures of this cheesecake because I feel this ishellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Taking pictures of this cheesecake because I feel this is the last time I am making something that beautiful and delicious for others that I can’t even have a tiny piece of. The milk products in it would make me sick for days. :( #cheesecake #blueberrycheesecake #homemadecheesecake #homemade #sweettooth
  • Steamed bun with tofu foodinNorway foodinDrammen Asianfood
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Steamed bun with tofu. #foodinNorway #foodinDrammen #Asianfood
  • Aaah look at this beauty made for me by myhellip
    7 dni ago by tattoomybroccoli Aaah, look at this beauty made for me by my cutie. #love #homemade #breakfast
  • Homemade cheesecake with blueberries on Yum! blueberries cheesecake blueberrycheesecake homemade
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade cheesecake with blueberries on. Yum! #blueberries #cheesecake #blueberrycheesecake #homemade
  • sushi futomaki
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli #sushi #futomaki
  • Good to eat some greens homemade salad dinner greens yummy
    4 dni ago by tattoomybroccoli Good to eat some greens #homemade #salad #dinner #greens #yummy
Styczeń 2010
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 39130
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 1038

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Styczeń 2010

dziesiec pizam

Z najbardziej nieoczekiwanych katow wszechswiata spadaja na mnie gromy za brak notek. No nie ma, bo jak ma byc? Calymi dniami ciezko pracuje, jak taki pracus, ktorym jestem. Wieczorami jezdzimy z Axelle na wycieczki, a czasami przyjezdza L. i wtedy no to sorry, ale naprawde jestem zbyt zajeta na pisanie notek. Z Axelle kupilysmy sobie takie same berety ( i sukienki, ale to juz inna bajka) i narobilysmy zdjec. Poza tym Axelle popadla w szal zakupow, bo przeciez tu sa tansze ciuchy, niz w Polsce. Ja popadlam razem z nia, zapominajac, ze ja te sklepy tu mam na codzien i moge tez wydawac w nich pieniadze po tym, jak ona juz pojedzie. Kupilam naprawde w chuj (sorry, ale inne wyrazenie tu nie pasuje), ale to naprawde w chuj rzeczy, ktorych nie potrzebuje. Sto kilo bielizny, najchetniej w kolorze przezroczystym, bo odkrylam fascynacje kolorem przezroczystym u L. Nie szkodzi, ze juz mam tyle bielizny, ze jak otwieram szuflade, to majtki wylatuja jak na sprezynach, bo pod takim cisnieniem sa skladowane. Kupilam chyba z dziesiec roznego sortu pizam, w tym jedna z Betty Boop, ktora ma naszyte rozowe ‚diamenty’. Jak przyjechal L., to w obawie, ze juz przegielam zapytalam sie go, czy to juz nie przesada, ale on powiedzial, ze nie ma takiej opcji jak przesada, wazne, zeby pizame sie dalo sciagnac. No i przeciez absolutnie konieczne mi byly do zycia drugie czarne szpilki, szczegolnie, ze w pierwszych nie moge chodzic, bo sa za wysokie. Niestety w domu okazalo sie, ze te drugie sa dokladnie tak samo wysokie. No, to trudno, bede musiala sie nauczyc na nich chodzic, teraz w koncu moge, kiedy L. jest ode mnie wyzszy w sposob znaczny. No i dobrze, ze jest, bo martwiaca byla moja niedawna tendencja do karakanow.
No, a L. zostal tu wspomniany chyba z szesc razy, ale nie ma wielu wiesci z tego frontu, bo padlo oskarzenie, ze z tego bloga sie robi seksualna kronika, a chwilowo zadnych innych sportow, ani hobby razem nie uprawiamy.
Pozdrawiam serdecznie, a jutro jedziemy na dziki zachod do Kenmare, wiec trzeba zmowic paciorek, zeby byla ladna pogoda.

czy to tak ma byc

Jesli przerwa od chujow obejmuje takie zajecia, jak chodzenie z nimi do kina, patrzenie w oczy, trzymanie sie za rece, calowanie w samochodzie na swiatlach, wspolne ogladanie ‚Przystanku Alaska’, wycieczki na plaze, zeby popatrzec na wzburzony styczniowy ocean, calowanie sie w samochodzie znowu po powrocie do niego i generalne sypianie z nimi, to wywiazuje sie z mojego postanowienia celujaco. Oczywiscie sie juz okazuje, ze pan z Norwegii, juz nazwijmy go dla porzadku L., okazuje sie, ze juz mi sie podoba i ze w ogole ma duzo pozytywnych cech, ktorych na poczatku jakos po prostu nie zauwazylam…
Poza tym Axelle dzisiaj zadzwonila powiedziec, ze zgubila paszport, a na dowodzie nie moze podrozowac, bo tam inne nazwisko. I masz babo placek… Nastepne 3 godziny zajmowalam sie martwieniem, ale znalazla, wiec juz sie nie martwie. Do tego doszedl do mnie oplatek od Babci, ktory moja mama postanowila dla eksperymentu wyslac przed swietami normalna poczta – nie priorytetem, zeby zobaczyc jak dlugo bedzie szedl. Po dlugiej podrozy oplatek wrecz rozsypywal sie w dloniach, ale i tak go zezarlam, bo oplatek od dziecka lubilam i nawet pomoglam L. zjesc jego kawalek, jak w Wigilie mi marudzil, ze mu sie do podniebienia przykleja i czy to tak ma byc…

Nowy Rok!

Przerwa od chujow, chce od nich przerwe, bo mnie mecza.

I tak mi dopomoz buk.
Poszlam do kina na Avatara w 3d, co za film!