Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
Czerwiec 2009
P W Ś C P S N
« maj   lip »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38959
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2009

Na kolacje dzis robaki, kochanie.

 zbieranina roznych warzyw – okolo €1
- chinski makaron z ryzu €1
- krewetki €2.99
- sos €1.60
- garsc orzechow nerkowcow – 30 zl za kilo w Polsce
- reakcja Tima na kolacje z jego ulubionymi robakami – BEZCENNE
Znowu jestem cala lokiem:
Kto rano wstaje, ten chce wrocic do lozka.

unusual you

Chyba kazdego przeraza pusta, biala kartka. Dlatego ja zawsze notke skrobie w notatniczku otwartym tak na pol gwizka, na jednej czwartej ekranu. I wena mi nie mija wtedy ani troche. Przy okazji lubie jak jest wlaczony telewizor, ktorego nie ogladam, bo nie lubie. Do tego mam wlaczana muzyke w sluchawkach, ze dwie gry,w ktore gram miedzy zdaniami i w dziewieciu na dziesiec przypadkow z kims gadam na gg, albo na msnie. Efekt jaki jest kazdy widzi…
Caly swiat placze za Michaelem J. a my z Timem wczoraj wsrod naszych nocnych rozmow w lozku z przerazeniem zauwazylismy, ze teraz to juz naprawde koniec ery naszego dziecinstwa. 
Kolo pracy dzisiaj rozstawil sie pan rolnik z truskawkami z sasiedniego Wexford i udalo mi sie kupic funt prawdziwych truskawek. Ostatnio wpierdalam truskawki na sniadanie, lunch i obiad, wiec takie prosto z pola byly mile widziane.
Hmm, tak. Z popelnionych ostatnio bledow i przewinien, to no przykro mi, ale zakochalam sie w Britney Spears. Ja wiem, nic nie musicie mowic… Jak zwykle slucham glownie jednego kawalka w kolko, nie wiem, po co ja w ogole kupuje cale albumy. Gdybym tylko wiedziala wczesniej, ktory to kawalek, to bym sobie tylko ten jeden…
Ostatnio Tim zlapal na wedke rybe, flaki z niej wywalal po calym zlewie a potem byl z niej obiad. Spoko, ale jak dla mnie smakowala troche zbyt rybnie, pachnialo z niej jak z English Marketu w poludnie. Lubie zapach ryb w sumie i zawsze mnie ciagnie w strone tych stoisk, no ale przy obiedzie?
A w ostatni wtorek moja kochana S. napisala smsa i za chwile juz tam u niej bylam. A ona zaprasza na balkon, wiszacy prawie nad sama woda, a tam ma ustawiony niebianski stoliczek, a na nim truskawki, zimne piwo i baaaardzo dlugi joint z dobrym paleniem. Taki johny jakiego tylko ona potrafi powoli zrolowac opowiadajac przy tym o roznych sprawach z przeszlosci w Wisconsin. Ciekawe, przez rok jezdzila po calym swiecie, a my dalej rozmawiamy o jej dziecinstwie w Wisconsin. Wydawaloby sie, ze przez ten rok moglo sie zdarzyc cos wazniejszego, ale co jest wazniejsze od tego, co nas uksztaltowalo?
Tim spi obok mnie, wszystkie puzzle powpadaly w swoje miejsca, czas spac.
Moj kawalek:

Maori poi.

Dzisiaj dzien wolny, wiec w ramach wycieczki krajoznawczej wybralysmy sie ze Stacey siedziec na moim ulubionym klifie. Slonce swiecilo jak glupie, z czego Stacey sie cieszyla, a ja udawalam, ze mi to nie przeszkadza, bo dobrze mi sie z nia gadalo. Potem przyszedl do nas taki piesek, ktory tam zawsze przychodzi i  kiedy ja sie z nim bawilam, Stacey tanczyla ze swoimi poi. Ostatnio zrobila nowe poi z takich dlugich skarpetek w paski. Dobrze miec ja z powrotem po rocznej podrozy. Potem z ciekawosci zajrzalysmy do polskiego sklepu, ktory otworzyli niedawno w mojej miejscowosci.Kupilam pyzy z miesem i twarog. Zrobilam twarog ze szczypiorkiem i wcinalismy to i pyzy potem w trojke z Timem. 
Na maksa czekam az skoncze splacac pieprzony kredyt, juz tylko 9 tygodniowych rat. To mi sie wydaje jedyna rzecza, ktora jest na wyciagniecie reki. A reszta idzie jak po grudzie. Nie wiem do czego daze z terapia i ostatnio mialam taki momet, w ktorym naprawde bardzo watpilam, czy kiedykolwiek przestane miec depresje. Siedzialam na lozku a depresja smiala mi sie w twarz. "Czy naprawde myslalas, ze mozesz ode mnie uciec?" Odkrywam w tej terapii takie chujowe rzeczy o swojej przeszlosci i o sobie, ze czasami naprawde watpie w sens tego wszystkiego. Ale z drugiej strony sa takie dni, kiedy przychodze do domu, tam Tim zawsze usmiechniety i kochajacy i wydaje mi sie, ze jest tak pieknie i jak bardzo jestem wdzieczna za to, co mam.
Jesli chcesz wiedziec, co to jest poi: 
http://en.wikipedia.org/wiki/Poi_(performance_art)
 

zesrani z radosci

Cos sie w Irlandii pojebalo i  od paru dni jest tak zwana „ladna pogoda.”  Patelnia na zewnatrz i wewnatrz, mnie chuj strzela. Od kiedy sie zaczelo mam zapalenie zatok i czuje sie jakby mi ktos usiadl na klatce piersiowej i tak sobie siedzial. Takie reakcje na upal to u mnie normalna sprawa, po tygodniu sie przyzwyczajam i zaczynam ‚enjoyowac’. Ale tu jest Irlandia i jesli mozna byc czegos pewnym, to pogody, bo upal na pewno nie potrwa az tydzien, wiec zanim zaczne sie nim cieszyc juz trzeba bedzie w bagazniku szukac parasola. Nawet ciezko mi jest pisac ta notke, nie odzywam sie do znajomych i generalnie przychodze do domu, prysznic i leze na lozku jak te grube foczki, co je mamy zostawiaja, a one tak leza. Tylko, ze wiele bym dala, zeby lezec na lodzie tak, jak one… A naokolo mnie wszyscy zesrani z radosci, ze ale piekna pogoda i czy juz bylam na plazy. Nie do chuja, nie bylam na plazy i chyba bym musiala miec pierdolca, zeby tam jechac, kiedy jak otwieram samochod, to unoszace sie z niego powietrze faluje a w srodku jak w piekarniku. Dzisiaj sie zastanawialam, czy ten swiezo kupiony surowy kurczak, z ktorym wsiadlam do samochodu, to po dojechaniu do domu juz bedzie gotowy, czy jeszcze go trzeba bedzie smazyc… Czlowiek sie przyzwyczaja do luksusow i ja przez te kilka lat tutaj tez juz sie przyzwyczailam do luksusu pod tytulem „brak ladnej pogody”. Juz zapomnialam, ze w Polsce w takiej pogodzie potrafilam caly dzien pracowac na dworze w samym srodku placu bez zadnego cienia. Teraz juz czwarty dzien nie wiem juz jak siedziec, czy lezec, czy wisiec a oddychanie plucne sie odbywa tylko za pomoca otwartej geby.
Poza tym nowiny numer dwa sa takie, ze pojechalam do mojego Rafaela, aniola nie poraz pierwszy i on mi dal ulotke z tutejszego uniwerku i w mojej glowie wielki plan i wielkie halo i kierunek wybrany, tylko fajnie by bylo jakby ktos sypnal kasa na te ekstrawagancje. Poki co spogladam z uczuciem na moje konto oszczednosciowe i wychodzi mi, ze za rok moze teges?
Byly u mnie moje rodzicielki, czyli historia z serii moj jeden swiat odwiedza moj drugi swiat. Obie mnie zaskoczyly tym, jakie byly na luzie i chetne do zwiedzania i wycieczek. Zrobilam kupe zdjec, ale nawet na flickra nie mam sily wrzucic w tym upale. Fajnie i zaskakujaco bylo je tu miec. Jeszcze trzeciego dnia ich pobytu szlam do ich pokoju sprawdzic, czy tam naprawde sa.
A tu o aktualnej pogodzie: