Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
Marzec 2009
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38959
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Marzec 2009

gimnastyka w standarcie

W przyszlym tygodniu mamy remanent kwartalny. Juz mnie chuj strzela na mysl o ponownym liczeniu szesciu tysiecy plyt DVD, trzech tysiecy plyt CD, czterech tysiecy gier na PS2, PS3, NDS XBOX 360, Wii i PSP, piecdziesieciu konsoli do gry, stu telefonow, kilku tysiecy paczek z cukierkami, zelkami, mordoklejkami, a kazdy w osobnej kurwa tabelce… Do tego przychodzi audyt z jakiejs zewnetrznej firmy. Jak ostatnio przyszla baba z zewnetrznej firmy, wystrojona jak na bal, to zaraz sobie rozerwala sukienke (fajna miala taka z czarna koronka na brzegu.) Miala lakierki takie za piecset euro i smiac mi sie chcialo, jak kleczala na betonie w tym stroju, a w noskach lakierek zrobily sie takie powycierane placki. Poduszki nie mialam, zeby krolewnie podlozyc…
Niestety nie tylko miala na sobie stroj z dupy, ale tez byla nieprzecietnie glupia. Nie udalo mi sie jej przetlumaczyc, ze w niektorych wydaniach DVD sa dwa dyski w srodku (film i dodatki) i ze w dalszym ciagu to sie liczy jako jedno DVD, a nie jako dwa. Potem ona zawziecie szukala doladowania do telefonow komorkowych (tych na karte) i nie rozumiala, kiedy ja jej pokazywalam, ze to wychodzi z maszyny, ze to jest taki swistek, a nie przedmiot i ze nie da sie tego policzyc, bo mozna wydrukowac tyle, ile sie chce. Kiedy okazalo sie, ze w ogromnej lodowce jest o jedna puszke Coli za malo i kazala mi robic dochodzenie, wykrecilam numer do szefa mojego szefa, a on powiedzial szefowi jej szefa nie wiem co, ale w kazdym razie ona zaraz potem poszla do domu…
Wiec tym razem ma byc nie ona, ale jakis koles. Zycze mu wszystkiego najlepszego, bo jego przeciwnikiem znowu bede ja…
Rodzice Tima przeprowadzaja sie z powrotem do Australii i jego mama chodzi cala szczesliwa po domu i pakuje rozne rzeczy, a tata jak zwykle siedzi i marudzi. Jak on kiedys na chwile przestanie marudzic, to znaczy, ze umarl. Tima mama obdarowala nas roznymi koldrami, przescieradlami i innym ustrojstwem. Z trudem uchronilam sie przed dodatkowa dostawa kocy w krate. Nie wiadomo nawet, kiedy ich znowu zobaczymy, wiec Tim dostal od mamy jej zdjecie, ktore wcisnal w taka poleczke u mnie w samochodzie. Bardzo milo z jego strony, ale podejrzewam, ze tak to jest miec syna. Ty sobie rozrywasz i wyrywasz serce dla niego, gotujesz, sprzatasz przez 20 lat, a on pozniej Twoje zdjecie wcisnie tam, gdzie jego dziewczyna trzyma zlamana klamke i zestaw sluchawkowy. To i tak szczescie – prawie doniosl do domu. Teraz caly zadowolony z siebie oczywiscie wcale o tym nie pamieta i stoi tu i wymachuje rekami, bo u niego gimnastyka co wieczor jest w standarcie. Tak samo jak ciastko i herbata z mlekiem po poludniu i wycieranie szyjki od butelki przed wypiciem. Higienicznym chlopcem jest.
Ostatnio zakochalam sie w wielorybach i ciagle ogladam o nich jakies programy. Chcialabym, zeby mi jeden zaspiewal.
A zdjecie na dzisiaj jest takie:

Wlazl kotek na plotek i pierdolnal go mlotek….

Dzisiaj i wczoraj, wedlug postanowien staralam sie uwazac, ze jestem w domu i u siebie itd. Najpierw poszlismy na spacer i byl akurat odplyw, co wygladalo chujowo, zdjecie ponizej. No, ale przelknelam ta zniewage i dzisiaj nawet niezle mi szlo. Jak szlam na lancz przez Ballincollig to akurat swiecilo slonce i wyobrazalam sobie, ze na przyklad chodzilam kiedys w Ballincollig do szkoly (z samymi dziewczynami??) i ze niby jestem w domu i nie musze sie wcale czuc obco. A potem wrocilam do domu, a Tim radosnie oznajmil, ze przygotowal mi danie: Ravioli z jajecznica (z brokulami)…

big time – tego sie nauczylam od Swiss Guya

Jestem zajebiscie zmeczona. Wrocilam z urlopu trzy dni temu i juz jestem tak zmeczona jak przed nim. W samochodzie slucham Kanye West i lubie te proste bity, ale takich rzeczy chyba trzeba sluchac w jezyku, ktorego sie nie rozumie. W domu slucham polskiej muzy na last.fm i jakichs starych Chylinskich i teskno mi do czasow, w ktorych  przychodzilam do domu troche mniej zjebana. Chociaz w sumie ostatni raz to bylo jak mialam 15 lat i jesli gdzies w ogole chodzilam to na wagary. Od tego tez sie mozna zmeczyc, ale to inna historia. Pamietam jak raz na wagarach kupilam ksiazke o Chylinskiej i caly dzien czytalam. W ogole duzo rzeczy pamietam z tamtego czasu, a niektorych nie chce pamietac wcale.
Mam z powrotem moje loczki i czuje sie troche tak, jakbym miala z powrotem jaja. Nie wiem, na czym to polega. 
Tim namawia mnie na jakies akcje w stylu kupowania domu, ale gdzie tam ja i kupowanie domu? Ja mam to w pizdzie prosze panstwa BIG TIME. Jak sie zestarzec, to w jakis inny sposob. Mam dwa pierwsze siwe wlosy tak a propos. Chujowe strasznie odkrycie, w dodatku zero zrozumienia ze strony Tima, ktory jest w wieku lat 24 siwy jak sznaucer sol z pieprzem. A tak naprawde to ja nie wiem, co mi jeszcze odpierdoli i to wcale moze juz niedlugo mi sie to stanie, bo czasami na maksa mysle, ze cos we mnie spi i jak juz sie obudzi to chuj – bedzie sie dzialo.
W ogole bylam w Polsce, w ktorej chyba 100 razy powiedzialam ‚Jak sie ciesze, ze tu nie mieszkam.’ No i co z tego, ze tak gadalam, kiedy teraz jak zwykle bym chciala jechac tam znowu? Pierdolenie o szopenie, musze sie wreszcie nauczyc lubic tutaj. Zawsze tak mialam beke z tych Polakow, co to tu siedza 5 lat i dalej nie znaja jezyka i w ogole sie tylko trzymaja z innymi polaksami, a teraz widze, ze mimo, ze ja sie wtopilam w tlo na maksa (dzisiaj mi ktos powiedzial, ze mam najbardziej ‚niepolski’ akcent jaki slyszal – a ja na to: ‚A ty jestes Anglikiem, nie?’ a on mi mowi, ze nie bo Szwajcarem, ale mieszkal 10 lat w Anglii – rozmowki z dupy)LOL No wiec mimo, ze sie wtopilam na maksa w tlo, to ja jeszcze sie jakos nie przekonalam w srodku, zeby wreszcie sie poczuc jak w domu. Moze teraz bedzie mi latwiej, kiedy wiem, ze nie wyprowadzam sie do Anglii, ani nawet do Clonakilty, to moze jakos sie uspokoje wreszcie. Nie wiem, czasami mi sie wydaje, ze cos we mnie drzy i cos sie rusza i zebym tylko wiedziala, jak to zaspokoic… 
A tu ja i moj Brat!