Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
Wrzesień 2008
P W Ś C P S N
« sie   paź »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38959
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2008

spacer

Nom bete

Na fali normalnosci od czasu napisania ostatniej notki upieklam jeszcze ciasto bananowe a dzisiaj kawowe. Kawowe jest tak nasaczone kawa, ze masz zapewnione niespanie przez nastepne trzy noce. To przynosi mi na mysl dodanie czegos innego do ciasta. Moze jakichs dobrych ziol po ktorych czlowiek sie smieje?

Tim wymyslil sobie slowo, ktore uslyszal gdzies w Polsce sam nie pamieta od kogo i tak jak zapamietal tak powtarza. Ni chuja to nie ma ladu i skladu i ja do tej pory nie wiem co oznacza. Za kazdym razem jak mu dokuczam, albo on czegos nie chce zrobic glosno mowi do mie: ‚Nom bete’ przekonany, ze mowi do mnie po polsku i koniec. Probowalam jakos dojsc o co chodzi, ale nie ma z nim rozmowy, ‚nom bete’ po prostu. Oprocz tego Tim sie w Polsce nauczyl takiego powtarzania ‚Jette, jette jette.’ Tego tez nie umiem rozwiklac i zrozumiec. Jedyne, co mi przychodzi na mysl, to ze posuwal w Polsce jakas panienke i ona krzyczala ‚jeszcze, jeszcze’?

Dzisiaj oznajmilam, ze jestem chora na kobiece przypadlosci i lezalam ostentacyjnie na kanapie, a Tim zrobil obiad. A w kategorii obiadow ostatnio zrobilam najprawdziwsza wloska Minestrone i byla pyszna.

Poza tym pozwalam moja wspaniala ostatnia prace w biurze do sadu pracowniczego i czekam na termin rozprawy, ale to z malych newsow.

Piosenka na dzisiaj ‚The Unforgiven’

Jestem w moim ostatnim tygodniu treningu. Taki tydzien sprawdzian, czy uslyszales co do Ciebie mowili przez ostatnie 5 tygodni. Problemu ze sluchem nie mam, wiec jest ok. Poza tym wyglada na to, ze mam ksiegowy umysl po mamie i wyliczam i wyliczam.
Robie sie z tego juz taka nudziara, ze sama na siebie nie moge patrzec (zreszta kiedy ja ostatnio moglam?)

Jadac slucham ostatnio juz coraz glosniejszej muzyki, ostatnio Tim odmowil wejscia do samochodu, kiedy przekrecilam kluczyk i z glosnikow buchnelo Nine Inch Nails na caly regulator. Czlowiekowi sie nudzi jak godzine jedzie w jedna strone, to sobie slucham.

Nie pisze bloga, bo potem bym sie zanudzila czytajac. W niedziele zrobilam cannelloni – takie rury z makaronu. Pol godziny je pracowicie wypychalam farszem, ale w tym tygodniu nie zrobilam ciasta… Naprawde chcecie to czytac?
Dzisiaj po pracy przebralam sie do obiadu w ladne ubranie i nawet zapalilam na stole swieczke i bylo calkiem milo, kiedy moj kucharz mi przyniosl farfalle z kurczakiem i cukinia. I pomyslec, ze przedtem przez rok sypialam z najprawdziwszym kucharzem (i to szwajcarskim) i nigdy nic mi nie ugotowal! Za to dzwoni do mnie raz w roku w moje urodziny…
Poza tym juz sie zrobilam taka cholerna zona, ze robie tez zupe ogorkowa, zurek i loda.

Kupilam sobie Nintendo DS Lite i jak mozna bylo sie spodziewac – jestem uzalezniona od pukania patyczkiem w ekranik ( na wikipedii widze, ze ten patyczek sie po polsku nazywa rysik. ) Poza tym ostatnio pomieszalam sobie w msconfig i komputer wlacza mi sie najszybciej jak kiedykolwiek widzialam. Czytam gazete o komputerach to jestem teraz madrala.

W dalszym ciagu bardzo lubie flickra. Na przyklad tutaj sa zdjecia z kolcami. A tutaj ze mna.

Co moge napisac madrego? Kocham Tima, cieszymy sie kazda chwila spedzona razem, planujemy dziecko i nigdy sie nie spodziewalam, ze bede tak kochana i szczesliwa z drugim czlowiekiem. Codziennie opowiadamy sobie jak nam minal dzien, jakby to byla najlepsza historia roku. Martwie sie, bo on pojedzie w listopadzie na trzy miesiace, a moze dluzej i nie wiem jak ja to przezyje…