Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
Wrzesień 2007
P W Ś C P S N
« sie   paź »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38959
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2007

pajonk

Jestem w pracy i sie nudze, bo zepsul sie nam Cyphone i nie przychodza kole (calle – ze telefony.) Wyszlam z tych nudow i zaspania na papierosa i az mnie zemdlilo – i dobrze mi tak, kretynce sie ubzduralo lapac sie za papierosa. Siedze tu juz pol godziny i dalej mi niedobrze.
Poza tym jakos strasznie mi brakuje obrazkow, coby je wkleic na bloga, jakos nie mam ani zdjec ani niczego ostatnio. Spoko, pojade do Polski, to wywolam dwie klisze i bede skanowac, obiecuje.
Tu by mi sie tez moze skaner przydal, a moze nie? Heh.
A w ogole siedze na tym blogu i czytam i czytam, bo strasznie wciagnela mnie historia matki, ktora dzielna probuje ogarnac wszystko, dwojke dzieci, meza schizofrenika i pociesza sie szydelkowaniem. Blog jest niby wlasnie o tym hobby, ale najciekawsze skrawki pomiedzy szydelkowymi relacjami. Patrze na tego bloga i widze w tym troche przyszla siebie, jak daje rade ze wszystkim, wypalajac sie jednoczesnie. Czuje, ze tak bedzie. Tak byloby w wersji poprzedniej – z facetem niedojrzalym i w wersji terazniejszej – z facetem hazardzista. Nie wiem gdzie prowadzi mnie moj charakter.

Nie no, dzisiaj obowiazkowo jakis obrazek, nie?

Nastepny dzien tego i owego.

Przychodze do pracy, wszystko w rozpizdzielu totalnym. Paulina zawinela sie o 11stej do domu, piszac szefowi esemesa po drodze, ze nie ma dzisiaj humoru tu siedziec, o matko. A ja zostalam tu i tak zostane az do wieczora. I do tego jakies Depeche Mode leci w radio i mnie tylko denerwuje.
Cos mnie jakas kurwica wziela dzisiaj, nie wiem, czy znowu podchodze do gory na hormonach, czy generalnie tak o. W kazdym razie to jest taka kurwica z rodzaju groznych i jak szef do mnie zadzwonil zapytac dlaczego dzisiaj od rana mamy tylko 10% conversion ratio (jakkolwiek to jest po polsku) to mu powiedzialam, ze nie wiem, bo bylam zbyt wkurwiona jego glupimi pytaniami, zeby z nim gadac.Dzisiaj nic mi nie jest straszne, niech sie mnie boja. LOL.
I znalazlam tego fotobloga o Gdyni i unosze sie na skrzydlach sentymentow.
I uwielbiam mojego chudziutkiego Timka, fajnie sie przytula do mnie.

i nastepny dzien plynie i znowu kocham moje zycie

To tak wlasnie jest.
Niedlugo jade do Polski, juz we wtorek, nie moge sie doczekac.
Poza tym wczoraj, zbombiona do nieprzytomnosci przewrocilam sie z moim Rafalkiem wchodzac do domu i chyba (mam nadzieje) mam skrecona kostke. Mowie, ze mam nadzieje, bo wtedy dostane kase z ubezpieczenia, a tym nie pogardze, bo musze zaplacic podatek za samochod. Moj kochany samochodzik, ktory juz calkiem ma swoje zdanie na wiele tematow. Na przyklad zamek (centralny notabene) nie zamyka sie juz wcale. W zwiazku z tym mozna wejsc i wyjsc, kiedy sie chce.
A w ogole to mi jest troche zimno, lato sie na szczescie skonczylo, a Stacey zabrala wczoraj przez przypadek moja kurtke i nie oddala. I tak siedze sobie bez kurtki, a w domu wisi plaszcz, ktory sobie kupilam na zime i jest cudowny. Wezme go do Polski, tam pewnie zimniej niz tu.
Takie belkotanie dzisiaj mam w glowie tylko i zakrwawilam sobie klawiature, nie moge dojsc jak to zrobilam. Wczoraj zrobilam 31 sprzedazy, a dzisiaj siedze juz pol godziny w tym padole i nic.

Ostatnio mam wszystko, co by mi bylo potrzebne, juz nic wiecej w sumie nie chce. Jest dobrze tak jak teraz.
Moj chudziutki Timek przytula sie do mnie w nocy, czego wiecej mialabym chciec?

nastepna notka, ciekawe ktora z rzedu

Dzisiaj, pomimo, ze przeciez jestem ksiezniczka (ksiezniczka tylko, bo moj byly nigdy nie chcial do mnie mowic „krolowo”), to obudzilam sie w humorze o zabarwieniu raczej dobrym.
Oczywiscie wstalam w ostatniej chwili, zeby tylko zrobic sobie dwa wielkie kitki po bokach glowy, narzucic ubranie i wskoczyc do samochodu. Pierwszy przystanek oczywiscie sklep Gala, coby kupic kawe z czekolada, zeby jeszcze dobic swoje zdrowie, ktore jest i tak juz slabiutkie od rzucania palenia (tak, tak – dalej ostro walcze, jade na plastrach.) Dalej nie wybralam sie na zakupy, zeby zrobic zimowe zapasy, ale to moze poczekac.
Poza tym doczytalam sie w ubezpieczeniu, ze jesli zlamie reke, dostane €2000, splacilabym samochod. Tylko jak tu zlamac reke? I czy to by bardzo bolalo?
Moj Tim mowi, ze idzie na operacje, naprawic sobie wreszcie ramiona, bo mu ciagle wyskakuja rece ze stawow i go to wkurwia. No nie dziwie sie, na pewno to jest meczace, ale bede sie o niego martwila.
No i z nowosci, to jeszcze pozegnalam sie ze swoim kolczykiem w mordzie, jako, ze zaczal mi sie paprac (od kiedy rzucilam palenie wszystko mi sie paprze) i nie mialam humoru tam w nim grzebac i przemywac i odkazac i pchac ten kolczyk na sile w ta opuchlizne, wiec wyjelam go wpizdu i juz sie zaroslo.
A poza tym, to bardzo duzo bede w tym tygodniu pracowala i juz jestem zmeczona, kiedy tylko o tym pomysle, ale jakos przetrwam, w koncu ja zawsze jakos daje rade.
Takze caly tydzien, prosze panstwa, samobojcze zmiany od 9 rano do 9.30 wieczorem. Modlcie sie za mnie, kto wierzy, bo chyba nic innego mi nie pomoze.
Dobra, wracam odbierac kole (calle), ze telefony czyli.

Drodzy Sluchacze!

Czy zauwazyliscie ten link, po lewej stronie, nisko na dole, ktory prowadzi do instrukcji zrobienia sztucznej pochwy? Tak, jest tam taki link, mozna sobie najechac i kliknac. Wyobrazcie sobie, ze ten link sciaga na moj blog najwiecej czytelnikow. Nie wiem, co prawda, czy sa oni w stanie w ogole czytac, kiedy wiedzeni pozadaniem szukaja w necie, jak wykonac sztuczna pochwe, sztuczne zrodelko rozkoszy, Kochani.
W linku jest caly doklanie opis, jak to trzeba z butelki plastikowej, tasmy klejacej, silikonu i tam chuj wie czego jeszcze, wykonac pudelko rozkoszy. Codziennie, kiedy sprawdzam statystyki, widze Wasze spocone requesty ‚jak zrobic sztuczna pochwe instrukcja’ albo ‚sztuczna pochwa wykonanie’ albo ‚sztuczna pochwa z owocow’ – to jedno z moich ulubionych.
Drodzy Onanisci! Codziennie przyblakuje sie tu chociaz jeden z Was. Ciekawa jestem co tez Wami kieruje, ze az podejmujecie sie calego, skomplikowanego wykonania sztucznej pochwy, zeby wsadzic w nia jedna ze swoich odstajacych czesci ciala? Zastanawiam sie, czy klejac ta plastikowa butelke silikonem i czymstam jeszcze, juz jestescie podjarani, czy wtedy tylko kieruje Wami zmysl techniczny? Ten link zdecydowanie warto bylo wkleic na bloga, zeby zobaczyc te googlowe, gorace wyznania.
A tak prawde mowiac, to nie potepiam Was, wsadzajcie sobie w co tylko chcecie, tylko uwazajcie na odkurzacz, bo podobno mozna sobie krzywde zrobic.
A jak chcecie poznac milion jeszcze innych technik, to przeczytajcie ‚Kompleks Portnoya’. Tam jest wszystko, wlacznie z obiadowa watrobka, zgwalcona przez nastolatka.