Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Good to have some jelly jello freiagele jelly yummy raspberries
    3 dni ago by tattoomybroccoli Good to have some jelly. #jello #freiagele #jelly #yummy #raspberries
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    5 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • My Autumn obsession Autumn loyd loydtea plumandcinnamon
    1 dzień ago by tattoomybroccoli My Autumn obsession. #Autumn #loyd #loydtea #plumandcinnamon
Styczeń 2007
P W Ś C P S N
« gru   lut »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38840
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Styczeń 2007

plete plete panie

Paranoid.

Kochani amerykańscy i różni inni naukowcy wymyślają pigułki, szczepionki na wszystko. Dlaczego nic nie wymyślili na PMS? Przychodzi ta kolorowa pora w miesiącu i jestem w grubymi nićmi szytym stresie z pełnymi objawami paranoi, manii prześladowczej i lęków. Jestem w takim stresie, że myślenie staje się problemem, wycieczka do sklepu spożywczego jest bardzo ciężkim doświadczeniem. Wodzę wzrokiem po twarzach ludzi zastanawiając się, który ugodzi mnie nożem w tłumie, kto wyrwie mi torebkę, a z sąsiedniej alejki słyszę wrzask pierdolniętej matki na jej dziecko i w mojej głowie powstają sceny jatek jak z książek Kinga. Siedzę nad moim spaghetti w knajpie i myślę, że to słońce za oknem to tylko ściema, bo i tak zaraz przyjdą i mnie dopadną. Rok osiemdziesiąty czwarty, tylko nie wiadomo o kogo chodzi. W tym stanie, zanim dojdę do tego, dlaczego mój żołądek jest ściśnięty w małą kulkę i co powoduje, że kiedy oddycham czuję ucisk w piersi, to już jestem bliska obłędu. Zanim policzę fakane daty, pododaję dni i poodejmuję ile od ostatniego okresu, to już zaczynam się modlić, żeby ktoś do mnie podszedł i wręczył mi wielki nóż, żebym mogła podciąć gardła wszystkim napotkanym tego dnia osobom, a potem nareszcie sobie samej.
Chciałabym, żeby faceci spróbowali sobie tego chociaż raz, ale większości z nich się to nie zdarzy dopóki nie zachorują na psychozę. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież skoro jest tak źle, to mogłabym to leczyć. Próbowałam. Lekarze pierwszego kontaktu, ginekolodzy, neurolodzy i psychiatrzy rozkładają bezradnie ręce. Tak zawsze droga pani było, taka jest naturalna kolej rzeczy. Ludzkość boi się podnosić na to rękę, błądzi we mgle. Zmienianie pigułek, nie branie pigułek, prozac, to tamto sramto. Po przejściu takich eksperymentów cieszysz się, że PMS to tylko dwa dni tego piekła, bo różne leki potrafią przedłużyć ten stan do permanentnego, więc już wolisz nie kombinować.
Rak prostaty i zawał u mężczyzn po pięćdziesiątce to też naturalna kolej rzeczy, a mimo to na to lekarze mają tyle rad i kolorowych pigułek. Wiecie jaką radę mają dla mnie? Zajdź w ciążę – hormony ci się uspokoją.
Czy to nie jest kurwa niedorzeczne?
Czy w pustych łbach kiedyś pojawi się myśl, że posiadanie dzieci to nie jest OBOWIĄZEK każdej z nas? Że może należałoby zacząć respektować nasz wybór i zacząć uczyć się nam pomagać?

Ale chuj, dasz sobie radę, zajdź w ciążę, to ci przejdzie. Przecież chyba nie masz żadnych innych planów?

Wielka Orkiestra

Fajnie było na imprezie.

Supervisors drinks.

Tak właśnie dzisiaj w pracy miotałam się pomiędzy e-mailami z poleceniami, wysyłanymi od wszystkich moich przełożonych, a mailami ze skargami na różne niewygody od moich agentów, kiedy na moim ekranie błysnęło właśnie to, co bardzo chciałam zobaczyć. Następny e-mail – tym razem o wdzięcznym tytule ‚Supervisors drinks’. Tego właśnie mi było trzeba. Kliknęłam posłusznie, jak zawsze klikam, jak szef coś przysyła. A tam sam miód na uszy i oczy. Firma stawia drinki supervisorom w sobotę. A w dodatku ja mam wolną niedzielę. Nie wierzę jeszcze, że tak szczęśliwy jest układ gwiazd dla mnie w tym tygodniu. Niestety wiem, co wyniknie z tego układu gwiazd i znaków na niebie, mam już pewne doświadczenie. Najpierw będę tańczyła i piła aż upadnę. A potem będę leczyła kaca jeszcze do środy. Poza tym znowu mi buty zrobią w stopach dziury, ale przysięgam, że tym razem zrobię wszystko, żeby ich jednak nie zdejmować. Naprawdę się postaram.
Tym razem jednak coś z fryzurą postanawiam zrobić, bo ostatnio po trzech godzinach rozprostowały mi się wszystkie loki i całe włosy latały mi wokół głowy jak szmaty, jak chodniczki, kiedy wędrowałam ulicami Corku z butami w ręku.
A w ogóle idę spać, bo znowu chcę tego słonia Stanisława przyśnić, albo chociaż to po mapie palcem jeżdżenie i planowanie nad które jezioro teraz.
Pozdrawiam wszystkich zza kulis i zza zasłon i zza winkla i zza rogu.

Witam w Nowym Roku,

Dzisiaj jest, proszę państwa piątek, czyli pracuję teoretycznie tylko do piątej. Sama nie wierzę, że tak będzie, ale zobaczymy. Nie, żebym miała sobotę wolną, jasne, że pracuję, a jak?
Za to dzisiaj będę walczyła o wolny poniedziałek wszystkimi dostępnymi argumentami. Szanse są – jakieś 20%…
Ktoś kiedyś słyszał o niewolnictwie?
A śniło mi się wczoraj, że jeździłam na słoniu, który miał na imię Stanisław i własną trąbą podsadzał mnie na swój grzbiet. Strasznie się w nim zakochałam przez to wszystko.
A dzisiaj w nocy byłam nad jeziorem Dobrym, a potem nad Wygodą. Te sny to zawsze miałam jakieś ciekawsze niż rzeczywistość.