Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • Good to have some jelly jello freiagele jelly yummy raspberries
    3 dni ago by tattoomybroccoli Good to have some jelly. #jello #freiagele #jelly #yummy #raspberries
  • My Autumn obsession Autumn loyd loydtea plumandcinnamon
    1 dzień ago by tattoomybroccoli My Autumn obsession. #Autumn #loyd #loydtea #plumandcinnamon
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    5 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
Grudzień 2006
P W Ś C P S N
« lis   sty »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38840
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2006

Na zimę ciepłe rajstopy.

Mikołaj i Rafael prezentują:

Na szczescie nikt nie robil zdjec.

Nasza firma wydala huczne Christmas Party, poprzedzone sutym posilkiem. Do posilku bylo wino i pamietam, ze sobie myslalam, ze nie bede mogla potem juz pic piwa, zeby mi sie nie zrobilo przypadkiem niedobrze.
Taaa.
Pamietam tez, ze nagle potem okolo drugiej zamykali nam tancbude i wyganiali nas na dwor i ze cale miasto bylo pelne ludzi. Jak przez mgle przypominam sobie, ze blakalismy sie calymi duzymi grupami po centrum. Okolo trzech razy szlam do domu, ale zawsze mnie ktos zawracal. Potem zdjelam buty…
Przeszlam okolo 3 kilometrow po calym centrum, bylam w kazdym syfiastym zakamarku tego miasta w samych rajstopach, z butami w reku… W grudniu…
Pamietam, ze obaj nasi szefowie i manager zaprawieni kokaina wciagana po katach tak, zebysmy nie widzieli (jassne) zapieprzali tak szybko, ze nikt nie mogl za nimi nadazyc.
A potem jak juz sie w 20 osob chcielismy wbijac do szefa do domu, to nikt nie umial na kalkulatorku przy wejsciu wbic kodu. A wielu probowalo. Takze szef.
I na koniec jeszcze lezalam w lozku z jednym bardzo pijanym kolega, ale nie pospalam, bo co chwila wpadal szef z cala ferajna, zeby koledze ogolic brwi w trakcie snu, ale wydaje mi sie, ze im sie to nie udalo. Zreszta efekt zobaczymy w poniedzialek.
I jeszcze troche pamietam, ale juz calkiem sie nie nadaje do publikacji, sorry.

Dzisiaj dzielnie poszlam do pracy, jako ze naprawde nie mialam wyboru. Bylam jedyna osoba z managementu (reszta cwaniakow juz wczesniej zarezerwowala wolne) wiec na pytania agentow o kazdy duperel staralam sie odpowiadac ukrywajac dreszcze. Calkiem niezle mi szlo, ale jeden agent powiedzial do mnie:
Your face is a disaster, Julia.

Cork Republica

ZA PIER DA LAM JESZCZE CIĘŻEJ

Wychodzę z domu na odświeżającą irlandzką bryzę z nieodłącznym dodatkiem jebanego deszczu, w promieniach nieistniejącego słońca, bo tu ciemno jak na Islandii.

Ulice Grand Parade i Oliver Plunkett Street.