Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
Kwiecień 2005
P W Ś C P S N
« lut   lip »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38959
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2005

Tak, prowadzę nadzwyczaj intensywne życie.

A za chwilę, będę prowadzić jeszcze intensywniejsze i normalnie już nie wiem, w co ręce włożyć.
Muszę dzisiaj zdjęcia dyplomowe do szkoły zawieźć, bo w piątek obrona, a ja siedzę nieprzytomna. To znaczy siedzę, jak siedzę. Codziennie piszę sobie godzinowe listy czynności, które muszę wykonać, żeby zdążyć ze wszystkim przed wyjazdem. Dzisiaj na przykład jeszcze muszę:
-napisać upoważnienie mojej mamie,
-kupić piżamę
-odebrać książeczkę zdrowia
-zbadać się, może się zaszczepić na tężec
-pojechać do Gdyni zawieźć te zdjęcia i dowód wpłaty (kasa za obronę)
-kupić dwie antyramy
-odebrać zegarek z naprawy.

No, ale dzisiaj to jest qwa naprawdę luźny dzień. Bo na przykład przedwczoraj o 9 rano zrobilam sobie 2 rentgeny nogi, o 10.15 miałam rwanie zęba z szyciem i innymi bajerami, potem byłan na zakupach, potem pojechałam samochodem do Gdyni po babcię i Agnieszkę, żeby zawieźć ich do źrebaka…
I tak sobie żyję.
Jakoś to życie leci powolutku, nie?