Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    7 dni ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    2 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    6 dni ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • When your Sunday chicken gets a bit burnt on tophellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli When your Sunday chicken gets a bit burnt on top but you don't care because you know it's going to be delicious #chicken #chickenroast #yummy #homemade
  • I have the best boyfriend who made me a dairyhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli I have the best boyfriend who made me a dairy free omelette for breakfast #breakfast #omelette #omelet #homemade #lovelyfood #instagood
Luty 2005
P W Ś C P S N
« gru   kwi »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38828
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Luty 2005

dyskusja na moim blogu

W ramach rozweselenia smutnego klimatu, wrzucam dyskusję, która odbyła się na moim blogu, dłuższy czas temu. Szkoda, że znalazłam ją tak późno i tak późno odpowiedziałam.

Pierwsza wpisała się moja przyjaciółka:

ax-elle |
2004-03-09 17:08:46 | 153.19.3.132 zawsze sie przyzwyczajala do nowych miejsc,więc o nic się nie martw,teraz też się ułoży.

Potem zawitała tajemnicza Ania:

patataj | ania2930@gazeta.pl
2004-03-26 14:08:16 | 81.210.123.169 Witaj,
ponieważ żalisz się że nikt nie pisze komentarzy postanowiłam napisać. Jestem podobnie jak Ty miłośniczką koni czynnie z nimi współpracującą. Wydaje mi się trochę nie na miejscu, że opisując swojego ukochanego konia używasz na przykład określenia „drze ryja”… Z tego co napisałaś koń nagle zmienił miejsce swojego zamieszkania i jego nerwowość jest w pełni uzasadniona!! Dziwi mnie fakt że Ty jako wlaścicielka i najbliższy przyjaciel nie mogłaś jej uspokoić. Równie dziwne wydaje mi się że po jeżdzie bolały Cię ręce! Jaka siła musiała działać na delikatny pysk konia skoro jeźdźca bolały ręce??? Co na to koń? Jak sama opisujesz nie poddał sie Twoim uspokajającym zabiegom…To przykre i dające do myślenia. Jesteś przyszłym instruktorem, egzamin wstępny masz już za sobą,ale czy na pewno potrafisz zrozumiec te piękne i wrażliwe zwierzęta? Pozdrawiam ania

Następnie wpisał sie światły, wspaniały Grzegorz:

grzegorz |
2004-03-31 23:07:24 | 83.25.244.60 Kobieto, daj ty temu koniowi spokoj i lepiej się nie zblizaj do jego boksu!!! Twoj opis konia i sytuacji jaka miala miejsce po przewiezieniu go do nowej stajni swiadczy ze nie masz pojecia ani o koniach ani o jezdzie konnej. Biedny kon, co on tobie zawinil? I ty chcesz byc instruktorem ???????!!!!!!
Strzezcie sie ludzie!!!!!

Następnie X:
X |
2004-06-07 16:02:49 | 80.55.74.82 chyba Twój koń za bardzo Cie nie lubi co? Podejścia do zwierząt to Ty nie masz jak się czyta akurat ten tekst ,na Twoim miejscu nawet bym się nie przyznała do takiego traktowania konia .Co za ŻENADA!!!!

No, więc odpowiedziałam:
auparisztaka | auparisztaka@o2.pl
2004-12-08 12:50:22 | 213.192.81.86 o kurde, dopiero teraz przeczytałam te wpisy
ale beka

Ach, niestety nie umiem zrozumieć tych delikatnych i wrażliwych zwierząt i one mnie też nie kochają. Jakaż to niesamowita siła musiała działać poprzez liliowy pysk (ach, przepraszam buzię) konia na moje ręce, że mało mnie nie zciągnęło z siodła? Mój „koniś” (to chyba ulubione słowo oszołomów) niestety nie czuł się najlepiej i oznajmiał to donośnym śpiewem dobywającym się z delikatnej buzi. Smuciło mnie to niepomiernie, ale jestem, taką ignorantką i amatorką, że niestety nie umiałam załagodzić bólu widocznego w wielkich, wrażliwych oczach tego zwierzęcia. Codziennie modlę się o dar rozumienia mowy mojego konia i płaczę po nocach. Och tak, jestem nikim, drodzy profesorzy o barwnych imionach i niepodanych mailach. Wasze konie zapewne znajdują się z Wami w idealnej harmoni, to od razu widać, po Waszych światłych uwagach. Gdyby nie Wasze wspaniałe grono, zginęłabym w morzu brutalności i strasznego torturowania konia.

Cała dyskusja dotyczy notki z 06.03.04 i oryginalnie jest w jej komentarzach.
W tym wszystkim tylko się zastanawiam, czemu na codzień wśród doświadczonych ludzi nie słyszę, że się nie znam?
Ale to już inna historia.

:::

Zmarł mój Tata!
To się stało w pięć minut. Miał zawał, nikt się tego nie spodziewał. Miał 44 lata.

Bardzo, bardzo za nim tęsknię.