Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Experimenting more with the pear cake and it was delicioushellip
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Experimenting more with the pear cake and it was delicious again! #pearcake #pear #homemade #instabake #delicioso #sweettooth #kake
  • So I made a pasta bake with a dairy freehellip
    3 tygodnie ago by tattoomybroccoli So I made a pasta bake with a dairy free bechamel sauce and vegan cheese on top. I know dairy free bechamel is an abomination but I really can't have any milk products and miss my favourite sauce terribly so decided to experiment with margarine, soy cream and soy milk. It was delicious! #dairyfree #pasta #instapasta #nodairy #pastabake #delicious #delicioso #deiligmat #soymilk #bechamel
  • Nothing more comforting than a homemade challah homemade challah instabakehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Nothing more comforting than a homemade challah. #homemade #challah #instabake #delicioso
  • Here I was getting my pizza without cheese Still delicioushellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Here I was getting my pizza without cheese. Still delicious, especially when you have no choice ;) Yum! #pizza #instapizza #pizzabakeren
  • Challah goodness challah instabread delicioso homemade delicious chaka
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Challah goodness #challah #instabread #delicioso #homemade #delicious #chałka
  • Good to have a homemade dinner on a Saturday Thehellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli Good to have a homemade dinner on a Saturday. The chicken was big, so it took forever to roast, but we waited patiently:) #instachicken #delicioso #homemade #instadinner #yummy #deilig
Grudzień 2004
P W Ś C P S N
« lis   lut »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38959
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2004

Wypadałoby…

Wypadałoby wrzucić jakąś nową notkę, coś może zmienić w blogu… Wypadałoby też wreszcie skończyć pisanie pracy licencjackiej (mam dopiero 10 stron zatwierdzonych).
Moja sytuacja jest dla mnie trudna do zniesienia, bo składa się w dużej części z czekania. Narusa jest źrebna, urodzi w lutym. Chcę jechać na staż do Lewady, ale dopiero w sierpniu. Jadę tam na kurs, ale dopiero w styczniu. Zamówiłam sobie ostrogi, ale przyjdą pocztą dopiero w poniedziałek. Zamówiłam też książki do licencjatu i też będą dopiero w przyszłym tygodniu. Ale za to na studia idę jutro i nic nie wiem, nic nie umiem, nie wiem nawet jakie będą w ten weekend przedmioty i w ogóle full wypas.
Za to nie umiem wrócić na ziemię, po kursie „Dresaż bez tajemnic” w Zakrzowie. Po prostu nie umiem się z powrotem przestawić na to, co jest tutaj w pracy, jednej i drugiej. Ciągle myślę o tych koniach, co czytają w myślach.