Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • Chicken soup oh yes! soup homemadefood polishfood ros
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Chicken soup, oh yes! #soup #homemadefood #polishfood #rosół
  • Food at Cappadocia was delicious as always! cappadociadrammen kylling chickenkebabhellip
    3 dni ago by tattoomybroccoli Food at Cappadocia was delicious as always! #cappadociadrammen #kylling #chickenkebab #yummy
  • Yum yum bolognese pasta homemade
    4 tygodnie ago by tattoomybroccoli Yum yum #bolognese #pasta #homemade
  • You know youre lucky when someone makes this for you!hellip
    2 tygodnie ago by tattoomybroccoli You know you’re lucky when someone makes this for you! #sushi #sushitooth #futomaki #homemade #yummy
  • I am quite limited in what I can eat sohellip
    2 dni ago by tattoomybroccoli I am quite limited in what I can eat, so I experimented with a low fat, dairy free mushroom soup with chicken . it was delicious #homemade #soup #ilovesoup #instasoup #mushroomsoup
  • Haha! When your second half decides to make an omelettehellip
    6 dni ago by tattoomybroccoli Haha! When your second half decides to make ‘an omelette’ in the oven. How beautiful! #homemade #wienerpølse
Styczeń 2004
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 39287
  • Dzisiaj wizyt: 22
  • Wszystkich komentarzy: 1038

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Styczeń 2004

o co cho? co jest?

Jadę, jadę – trasą lecę.
My mamy towar, a oni becel.

Jak mi się nikt nie wpisze do księgi gości na mojej stronie ze zdjęciami, to się normalnie załąmię. :(

No właśnie. Ogłaszam wszem i wobec, że na polecenie mojej pani pryncypał wykonałam tzw. „stronę internetową”. Tutaj webmasterzy mogą zacząć się śmiać.
Niewiele tam zmieniłam, wszystko raczej skopiowałam prawie na żywca z mojej strony ze zdjęciami. No nieważne.

Strona reklamuje „domek w Borkowie”, który jest do wynajęcia. Całkiem tanio, moim zdaniem, bo 250 zł za dobę za 19 – stoosobowy domek, to chyba nie tak źle?

Teraz wynajmijcie go :D, żeby nie było, że nie trzeba mi płacić nic za tą stronę.
Nie macie ochoty spędzić mroźnego weekendu próbując się ogrzać przy kominku? Albo pozjeżdżać sobie na sankach prosto do jeziora?
Miłej kąpieli.
:D:D:D
Szydzę jak prawdziwe szydło.

Tak naprawdę, to jutro mam egzamin z gramatyki opisowej i UMIERAM ze strachu…

Od mikrofonu strony nie stronię.
Lata lecą, a ja, to wciąż ja.

Patataj.


Prowadzę w szkole kółko jeździeckie. Chciałam, żeby to wszystko było takie żywe i dopilnowane, żeby się po prostu nie rozleciało za dwa miesiące i nawet stworzyłam stronę. Wygląda co prawda podobnie do mojej strony ze zdjęciami, no, ale cóż, webmasterką nie jestem, ino zwykłym człowiekiem. Strona do obejrzenia tutaj. Zwróćcie uwagę na to, jak dzieci narysowały konia, na którym jeżdżą.

Poza tym byłam dzisiaj na chwilkę na zastępstwie w zerówce. Dzieci wytrzeliły do mnie całą gromadą i jak zwykle z całych sił przykleiły się do moich ud, bo tam tylko sięgają. Na szczęście mój odwłok ma rozmiary wystarczające całej klasie zerówki. Zaraz potem Marysia wykrzyknęła:

-A wie pani, że Maćka boli siusiak?

A potem nagle Maciek:

- Ale ale ale proszę pani, a mnie boli siusiak.

Trochę się uśmiechnęłam pod nosem, trudno się było powstrzymać. Ale pytam:

- A czemu Cię boli, co się stało?

Tu nastąpiło chaotyczne tłumaczenie, ale niewiele mogłam zrozumieć.
Potem tylko jeszcze Maciek powiedział:

-A ja, a ja, a ja mam okład tam, na siusiaku, bo mi mama zrobiła!

No, i taką mam pracę.

małe mrówki bigbitówki pam param pariruri

Nowy Sebastianek z zerówki podchodzi do mnie i mówi:
- A jaka pani jest? Ja pani nie znam.

-Ja jestem od angielskiego. Byłam u was w czwartek, nie pamiętasz mnie? – zagajam.

- Nie. Tamta pani nie miała okularów.

A potem szepcze mi na ucho:
-Proszę pani, a ja chyba trochę zrobiłem siku w majtki.

- Ojejku. Ale tak trochę, czy bardzo? – pytam przerażona.

- Nie tak najgorzej.

Hm

Nie chcecie mi chamy pisać komentarzy!
Nie wiem co to będzie, no no.

Tak, czy siak, otrzymałam przez gg bardzo interesujący adres. Oto jak Polska widziana jest z innych miejsc na ziemi. Czasami się nie dziwię.

Zazęły mi się egzaminy. Jeden zdałam na 4, ale ten piesmny z wczoraj, to czarno widzę. Zasrane realioznawstwo amerykańskie. Zobaczymy…

Są nowe zdjęcia na stronie. Latałam za końmi jak popieprzona i jakoś to było. Z dwóch klisz sześć zdjęć poszło na stronę.

Zastanawiam się, czy dzieci dzisiaj przyjdą na konie, mimo takiej piździawy. Ja uważam, że z cukru nie są i nic by im od tego nie było, ale zobaczymy, jak rodzice. Na koniu jechać, kiedy widocznosć nie przekracza 1m, to też przygoda.
Czy nie?

Wczoraj jedna laska napisała na filozofii w swoim zeszycie: „Nicze”. Brawo dla tej pani.

Obrazki, żeby było weselej.



Fasti – dziewczyna, która tak na mnie patrzy, że pozwalam się lizać po twarzy. Kiedyś przy tych pieszczotach wsadziła mi kieł do nosa i strasznie bolało…

Tak wygląda zima u mnie na wiosce. A co?
My wieśniacy wiemy, jak zrobić porządną zimę… Nie to, co w mieście.
Przede wszystkim wieś jest lepsza, bo śnieg jest czysty.