Przepisy, kliknij w foto!

aatinyDSC_2385.jpg

Instagram

  • When your Sunday chicken gets a bit burnt on tophellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli When your Sunday chicken gets a bit burnt on top but you don't care because you know it's going to be delicious #chicken #chickenroast #yummy #homemade
  • Homemade banana bread Recipe on my blog bananabread banana homemadehellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli Homemade banana bread. Recipe on my blog. #bananabread #banana #homemade #delicioso #lovecarbstoomuch
  • When your homemade ravioli look like laundry that fell offhellip
    2 dni ago by tattoomybroccoli When your homemade ravioli look like laundry that fell off the line but you still can't wait to eat it! #homemade #ravioli #homemaderavioli #tortellini #yummy #delicious
  • I have the best boyfriend who made me a dairyhellip
    1 tydzień ago by tattoomybroccoli I have the best boyfriend who made me a dairy free omelette for breakfast #breakfast #omelette #omelet #homemade #lovelyfood #instagood
  • Homemade cinnamon applesauce loaf! applesauce cinnamon cake instacake delicioso
    7 dni ago by tattoomybroccoli Homemade cinnamon applesauce loaf! #applesauce #cinnamon #cake #instacake #delicioso
  • Cinnamon Applesauce Loaf albeit in a square form as wellhellip
    6 dni ago by tattoomybroccoli Cinnamon Applesauce Loaf, albeit in a square form as well as loaf. Recipe on my blog. #loaf #baking #instabake #homemade
Październik 2003
P W Ś C P S N
« wrz   lis »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 38828
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 1035

Archiwa

Miesięczne Archiwa: Październik 2003

No dobra,

skoro już mam takich wiernych fanów jak mój Zbyszek, to napiszę kilka szczerych słów. :))

Nauczałam dzisiaj przez 6 godzin bez żadnego okienka i chyba już jestem całkiem popieprzona.
Poza tym, rano dzisiaj nauczałam zerówkę.
Dzieci rysowały co robią w domu po szkole. Mało to ma może wspólnego z angielskim, ale przedtem bawiliśmy się w chowanego po angielsku, także jest ok.
Rysunki wyszły super i nawet dostałam je na pamiątkę. Marysia narysowała trójkąt zwisający z sufitu. Wytłumaczyła mi, że to jest jej worek do bicia, bo ona lubi bić, poza tym ona musi „pracować swoje mięśnie.”
Najbardziej jednak podobał mi się rysunek Maćka, który uwiecznił jak gra na „Pytejszon”.

I wszystko jasne.

Szaleństwa międzygatunkowe


I wszyscy są zadowoleni. Dodam, że pies nie jest suką, jak wszyscy błędnie typują. Po prostu lubi czasem przegryźć małego kotka na śniadanie.

no, to coś napiszę…

Bardzo dobrze, że tego nie czyta nikt.
Mogę pisać, co chcę.
Bardzo mi się chce czekolady.
Kocham moje dzieci, szczególnie te z zerówki, które na lekcji popadają w totalną euforię, kiedy im puszczam z magnetofonu piosenkę „Rain, rain, go away”. Totalnie wtedy odjeżdżają. Poza tym pchają mi się na kolana i tak właśnie lekcje z nimi wyglądają.

Poza tym, wielkie otwarcie!!
Zapraszam na moją, tak zwaną, stronę internetową.
Nie mam pojęcia o tym jak się robi strony, o czym nie będzie trudno się prekonać. Ale są tam moje zdjęcia, przynajmniej te z końmi.
Zapraszowywam.

Kłety

Te koty, które są tam niżej, w rękach mego lubego, już teraz urosły trochę i mają wielkie zupełnie niebieskie oczy. Można by je wsadzić do mangi bez żadnych mutacji.
Poza tym układ kotów z psem jest taki, że on je trochę bierze do pyska i trochę liże i ślini.
I wszyscy są zadowoleni.
Jak będę miała znowu dostęp do skanera, to zamieszczę materiał dowodowy dotyczący tego procederu. Także wrażliwych proszę o zamknięcie oczu. Widok psa z małym kotem w pysku może zrobić komuś źle.

Miałam dzisiaj osiem lekcji z małymi wrzaskami.
Dobranoc.
Dys ys di end, maj onli frent.

I nagle bum.

Zdjęcie na dziś.

„Co to za klub, co to za miejsce ja dobrze nie pamiętam.
Wiem tylko jedno, nic nie działa jak czerwona sukienka…”

Miałam dzisiaj zajęcia z zerówką. Zapytałam dzieci, czy chciałyby, żeby zrobić im zdjęcia. Bardzo chciały. Żebyście widzieli, jakimi modelami są sześcioletnie dzieci.
Chłopcy jak same Jamesy Bondy, a dziewczynki największe laski Śródziemia.
Wow.
Uśmiech mi nie mógł zejść jakoś z twarzy.

Byłam wczoraj w „moim” domu dziecka.
Piotrek powiedział:
„Ale pani schudła, nie?”
I jeszcze jak zapytałam jednego takiego maluszka jak on ma na imię, to Piotrek powiedział:
„A mnie pani zna, nie?”
Bardzo to miłe było z jego strony.
Poza tym Aga i Asia pojadą może w przyszłym roku do Włoch „na zawsze” jak to określają. Wczoraj słuchałam, jak rozmawiały ze sobą po włosku. Bardzo fajnie to brzmiało.

Całe życie myślałam, że to rozczulenie nauczycielek nad dziećmi jest jakieś infantylne i głupie. A teraz sama coraz więcej tego mam.

No i jeszcze poza tym kupiłam sobie dwie książki wczoraj i się bardzo z nich cieszę.
i tą.